Zakładowi Mięsnemu Wierzejki jedna stolica nie wystarcza. Skoro udało się nad Wisłą, czemu ma się nie udać nad Tamizą, dokąd z powodzeniem eksportujemy mięso i wędliny — uznała firma. W sobotę otworzyła pod swoim szyldem pierwszy sklep mięsny w Londynie, połączony z polską piekarnią Polish Bread Village.
Nie tylko Wyspy
— W ciągu kolejnych 12 miesięcy chcemy otworzyć jeszcze kilkanaście takich placówek w Wielkiej Brytanii, również poza Londynem, i utrzymać takie tempo otwarć w kolejnych latach — zapowiada Adam Zdanowski, współwłaściciel Wierzejek. W ciągu pierwszych dwóch dni dwie trzecie klientów stanowili Polacy. — Jesteśmy przekonani, że przyciągniemy nie tylko Polonię — dodaje Adam Zdanowski.
Mięso, podroby i przetwory mięsne to największe polskie grupy produktów eksportowane do Wielkiej Brytanii. W ubiegłym roku sprzedaliśmy ich Brytyjczykom w sumie za ponad 2,4 mld zł, najwięcej było mięsa drobiowego. Wierzejki też zaczęły od eksportu, angażując zewnętrznego dystrybutora. — Sprzedaż rosła, ale — naszym zdaniem — zbyt wolno. Żeby zwiększyć dynamikę, zdecydowaliśmy się powielić model z Polski. Sklepy otwieramy własnymi siłami — twierdzi Adam Zdanowski.
Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso, podkreśla, że wielu Polaków otwierało w Wielkiej Brytanii pojedyncze sklepy z produktami mięsnymi, więc decyzja o budowie sieci przez producenta pod własną mięsną marką nie jest zaskoczeniem. — Jest na pewno jeszcze kilka krajów europejskich, gdzie taki model mógłby się sprawdzić — np. Czechy i Słowacja. Klientów takich sklepów należy szukać na rynkach, na których jesteśmy już mocni w eksporcie — uważa Witold Choiński.
Razem i osobno
Adam Zdanowski nie ujawnia, jakie są średnie koszty uruchomienia placówek. W Polsce pod szyldem Wierzejek działa ich 150, z czego 65 w Warszawie. — Cały czas otwieramy kolejne — w ciągu pięciu lat ich liczba ma się podwoić — mówi Adam Zdanowski.
Równocześnie ruszył drugi model krajowych sklepów. — We współpracy z trzema innymi zakładami mięsnymi: Pekpolem, Zygułą i Niewieścinem, uruchomiliśmy dwie placówki — w Gdańsku i Warszawie — pod wspólnym szyldem Polonium. W najbliższym czasie zamierzamy się skupić na otwarciu kilkunastu takich sklepów w Trójmieście. Dla nas to nowy teren działania, a współpraca z innymi producentami umożliwia zmniejszenie kosztów i ryzyka. Asortyment jest tak dobrany, że ze sobą nie konkurujemy — mówi współwłaściciel Wierzejek. Zdaniem Witolda Choińskiego, sprzedaż poprzez własne placówki to jednak niezwykle trudny biznes.
— Rotacja pracowników jest duża, część sklepów okazuje się nierentowna, trzeba je zamykać, szukać nowych lokalizacji itp. To czasochłonne zajęcie i wymagające odpowiednio dużego zespołu ludzi. Z drugiej strony, producent nie czeka np. 30 dni, aż zapłaci mu sieć handlowa, i ma wyższą marżę, bo działa bez pośredników — mówi prezes Związku Polskie Mięso.
W jego opinii, na krajowym rynku jest już bardzo ciasno i zbudowanie nowej, dużej sieci nie będzie łatwe. — Poza typowymi sklepami firmowymi jest wiele sklepów patronackich. Konkurencją są też sklepy ogólnospożywcze, super- i hipermarkety — dodaje Witold Choiński. Adam Zdanowski widzi na rynku miejsce na rozbudowę obu formatów sklepów rozwijanych przez Wierzejki.
— Własna sieć sklepów to najtrudniejszy dla producenta kanał sprzedaży, ale w naszym przypadku się sprawdza. Niejeden zakład usiłował zaistnieć na rynku warszawskim, ale widać tam przede wszystkim Wierzejki. Zdajemy sobie sprawę, że pojawią się inni producenci ze sklepami w Londynie, ale to nam udało się przez lata wypracować ten model biznesu — podkreśla Adam Zdanowski. Tegoroczne przychody spółki to — jak podaje — około 270 mln zł. Wierzejki zatrudniają 1,2 tys.osób.
Wielkie żarcie
Wielka Brytania to drugi co do wielkości odbiorca naszego eksportu, a po ośmiu miesiącach 2015 r. jej udział w całej polskiej sprzedaży zagranicznej wynosi 6,7 proc., z czego za około 15-16 proc. odpowiadają eksporterzy produktów rolno-spożywczych — podaje Bank Zachodni WBK.
Zdaniem Grzegorza Rykaczewskiego, analityka BZ WBK, spore szanse na sukces na tamtym rynku mają jeszcze świeże owoce, soki, przetwory owocowo-warzywne, w tym sosy i przyprawy, przetwory mleczarskie oraz słodycze inne niż czekolada. Dotychczas najlepsze rezultaty odnotowywały: mięso i jego przetwory, słodycze czekoladowe i przetwory zbożowe, w tym pieczywo cukiernicze.



