Według analityków biura, inwestorzy większą uwagę przywiązywać będą do sygnałów odbicia w gospodarce światowej, niż do pogarszających się wyników finansowych rodzimych firm. Zwracają przy tym uwagę, że spowolnienie gospodarcze w Polsce okazało się większe, niż wcześniej przewidywano, ale mimo to (a także mimo ostatnich silnych wzrostów na GPW) indeksy mają jeszcze 10-20 proc. potencjał wzrostu do końca 2009 r.
„Może to być jednak poprzedzone korektą i dużą zmiennością rynków” – zastrzegają specjaliści.
Zdaniem analityków Ipopemy, wyceny spółek nawet mimo ostatnich wzrostów notowań wciąż należy ocenić jako relatywnie atrakcyjne. Mediana wskaźnika cena do wartości księgowej wynosi 0,96 wobec 0,7, notowanych w lutym tego roku i 1,16 w czasie poprzedniego dna w 2001 r. (1,16). Wskaźnik cena do zysku, obliczony dla rezultatów za ostatnie cztery kwartały, wynosi obecnie 8,3, wobec 1.3 w lutym 2009 i 1,4 w 2001 r.
„Wskaźnik cena do zysku będzie nadal spadał ze względu na oczekiwane pogorszenie wyników. Uważamy jednak, że obecnie wskaźnik C/WK jest bardziej adekwatny do oceny szerokiego rynku” – napisano w raporcie.
Dodatnie saldo napływu środków do funduszy inwestycyjnych, odnotowane w kwietniu, analitycy Ipopemy uznali za niespodziankę. Zastrzegają jednak, że jest zbyt wcześnie, by sądzić, że to początek nowego trendu.
„Uważamy natomiast, że czas powszechnego wycofywania środków z TFI dobiegł już końca” – czytamy w opracowaniu.
Według specjalistów biura, najciekawszą inwestycją wydają się dziś papiery
PKN Orlen, BZ WBK, BRE, ING Banku, ZA Puławy, Polimex i Netia. Analitycy
polecają też przyjrzenie się eksporterom i (przy bardziej agresywnym nastawieniu
inwestycyjnym) – dużym detalistom (Amrest, NG2, NFI EMF, LPP), deweloperom (GTC,
Echo i Plaza Centers) i TVN.