Wtorek przynosi spodziewany spadek na warszawskiej giełdzie. WIG20 traci już około 1 proc. Zniżka może wyhamować w okolicach wsparcia 1936 pkt. Ochota do realizacji zysków jest jednak spora, co widać po ponad 100-mln obrotach na największych spółkach po pierwszej godzinie notowań.
O ile wczoraj PKO BP i Pekao SA najmocniej ciągnęły rynek w górę, o tyle dziś są dlań kotwicą. Kursy obydwu banków tracą w nieco większym tempie niż rynek. Ten drugi spada przy minimalnych obrotach. Spory handel natomiast ma miejsce w przypadku PKN Orlen i KGHM, także zachowujących się gorzej niż rynek.
Dzisiejszy spadek indeksów to pokłosie wczorajszej sesji. Poniedziałkowe maksimum osiągnięte zostało aż 22 pkt wyżej niż wypadło zamknięcie. Na wykresie WIG20 ukształtowana została świeca o płaskim korpusie ale bardzo długim górny cieniu, co stanowi zapowiedź spadku. Pesymizmem nastrajał też spadek bazy na rynku terminowym z 22 do 6 pkt, oraz ujemne zamknięcie rynku futures.
Nie ma dziś najmniejszego znaczenia niezłe zachowanie giełd zachodnioeuropejskich. Mimo małego spadku na Wall Street w poniedziałek, dziś w Eurolandzie nie brakuje inwestorów uzupełniających akcje w portfelach. Najlepiej zachowuje się giełda londyńska, która wznowiła dziś handel po noworocznej przerwie. O wiele ważniejsza dla polskich inwestorów jest jednak kontynuacja spadku węgierskiego BUX-a. AS