WIG20 poszedł w górę o 5,3 proc.

Konrad Sobiecki
08-04-2009, 17:41

To była jedna z najbardziej zaskakujących sesji tego roku. Dzień wcześniej indeksy na Wall Street zakończyły bowiem sesje korekcyjnym, ponad 2-procentowym spadkiem. Pesymizm panował również w Azji. Tymczasem na GPW tylko początek sesji zdominowała realizacja zysków. Byki szybko wyciągnęły jednak wskaźnik blue chipów "nad kreskę" i WIG20 stał się liderem wzrostów wśród światowych indeksów.

W południe inwestorzy poznali dane dotyczące zamówień w niemieckim przemyśle. Okazało się, że spadły one w lutym o 3,7 proc. (prognozowano spadek o 2,7 proc.). Odczyt nie wystraszył na szczęście naszych graczy. Zaraz potem nastąpił ponowny atak byków. Tym razem optymiści wynieśli WIG20 na utracony w poniedziałek poziom 1700 pkt.

Kolejny zastrzyk optymizmu dały naszej giełdzie notowania kontraktów na amerykańskie indeksy, które stopniowo zwiększały wartość zapowiadając powrót wzrostów na Wall Street. Na Zachodzie inwestorzy zauważyli też dane z kanadyjskiego, budzącego się z letargu rynku nieruchomości. Ostatecznie, wzrostowe otwarcie giełd w USA postawiło kropkę nad „i”. Środowa sesja skróconego z powodu świąt tygodnia zakończyła się na GPW tłustym, 5,3-procentowym wzrostem WIG20 i jego powrotem do wartości sprzed trzech miesięcy.

Aż 77 proc. wszystkich spółek dało zarobić akcjonariuszom. Zwyżkę potwierdziły wysokie obroty. Przekroczyły 1,9 mld zł.

Motorem wzrostu dla indeksu blue chipów były akcje dwóch banków: Pekao (kurs wzrósł o 10,6 proc.) i PKO BP (7,4 proc.). Podrożały papiery wszystkich banków wchodzących w skład subindeksu WIG-Banki.

Bardzo dobrze wypadły spółki deweloperskie. Od dna z listopada ubiegłego roku subindeks WIG-Deweloperzy zyskał już 60 proc. Tym razem największym popytem cieszyły się akcje LC Corp (19,7 proc.), Ganta (13,9 proc.) i BBI Development (13,5 proc.). Wzrosty nie ominęły też spółek paliwowo-surowcowych. Pozytywnie wyróżnił się PKN Orlen. Inwestorów nie wystraszyła ostatnia rekomendacja KBC Securities z 31 marca. Eksperci tego brokera sugerują „trzymać” papiery Orlenu. Cenę docelową oszacowano na 23,7 zł.

Kto kupował akcje? Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Być może chodzi o krajowe instytucje (zwłaszcza fundusze emerytalne) i znów zagranicę (umacniał się złoty). Na rynku nie pojawiła się w środę żadna informacja, która sugerowałaby poprawę koniunktury gospodarczej. Chyba, że inwestorzy kupują przyszłość wierząc, że dno w gospodarce za nami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Sobiecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / WIG20 poszedł w górę o 5,3 proc.