Wilbo poprawia swoją wycenę
Wilbo niewiele robi sobie z pogorszenia kondycji innych spółek spożywczych i przy każdej okazji przesuwa punkt równowagi coraz bardziej na północ. Chociaż pretekstem do wczorajszej zwyżki jest fala spekulacji przetaczająca się po „tanich” spółkach w cenie poniżej 5 zł, to należy pamiętać o poprawiającej się sytuacji fundamentalnej tej spółki, będącej skutkiem konsekwentnie realizowanej strategii. Rosnąca linia trendu od 14 III przy 2,8 zł jest utrzymana, a pokonanie opadającej linii szczytów od 6 VI oznacza zbliżający się test oporów 3 i ewentualnie 3,3 zł. Szybkie oscylatory powróciły do obszaru rynku byka i zostawiają dużo miejsca na dalszą zwyżkę.
Gorzej ze wskaźnikami średnioterminowymi, które nie potwierdzają nowych szczytów, co może oznaczać, że obserwowany impuls jest ostatnim przed dłuższym odpoczynkiem.