Wirtualnej Polsce rośnie wszystko. Dług też

opublikowano: 26-03-2019, 22:00

Holding nadal chce finansować akwizycje kredytem. Analitycy uważają, że na razie problemu nie ma, ale radzą do zagadnienia podchodzić z większą pokorą

W 2018 r. Wirtualna Polska Holding (WPH) pierwszy raz w historii osiągnęła pół miliarda złotych przychodów. Przychody gotówkowe spółki wyniosły 542,8 mln zł, co oznacza wzrost o 25,5 proc. w stosunku do roku 2017. Zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej osiągnął 73,9 mln zł, co oznacza wzrost o 109,3 proc. Wzrost EBITDA i skorygowanej EBITDA był podobny do przychodów (25,7 oraz 25 proc.). O 58,7 proc. wzrosło jednak zadłużenie netto. Na koniec 2018 r. wyniosło 257,2 mln zł. Różnica dynamiki wzrostu długu i EBITDA powoduje, że rośnie wskaźnik zadłużenia. Na koniec 2018 r. dźwignia finansowa rozumiana jako dług netto do skorygowanej EBITDA wyniosła 1,7. Był to kolejny kwartał z rzędu wzrostu tego wskaźnika o 0,1. Jeśli dalej będzie rósł w tym tempie, to w trzecim kwartale 2019 r. osiągnie 2.

Każda spółka w naszej grupie ma dość dużą autonomię za którą stoi
jakaś potrzeba biznesowa. Ale naszą ambicją jest bycie czymś więcej niż funduszem
inwestycyjnym, który ma różne spółki w portfelu — tłumaczy Jacek Świderski,
prezes Wirtualnej Polski Holding.
Zobacz więcej

FILOZOFIA HOLDINGU:

Każda spółka w naszej grupie ma dość dużą autonomię za którą stoi jakaś potrzeba biznesowa. Ale naszą ambicją jest bycie czymś więcej niż funduszem inwestycyjnym, który ma różne spółki w portfelu — tłumaczy Jacek Świderski, prezes Wirtualnej Polski Holding. Fot. Marek Wiśniewski

— Dla takiej spółki jak nasza poziom zadłużenia wysokości 2 albo nawet 3 to żaden „news” — uważa Elżbieta Bujniewicz-Belka, członkini zarządu Wirtualnej Polski Holding ds. finansowych.

Jej zdaniem poziom zalewarowania spółki wręcz spada. Liczy go jednak wraz ze zobowiązaniami do wykupu mniejszościowych udziałowców spółek przejmowanych przez holding. W tym ujęciu poziom zadłużenia wynosi 2,1.

— Teza, że poziom długu netto do skorygowanej EBITDA na poziomie 2-3 jest nieistotny, to przesada. Biorąc pod uwagę strategię akwizycyjną, wskaźnik zadłużenia na poziomie 3 jest akceptowalny, ale w sensie długu powiększonegoo zobowiązania do wykupu mniejszościowych udziałowców przejmowanych spółek — uważa Zbigniew Porczyk, szef działu analiz Trigonu DM.

— Kwestia bezpiecznego poziomu zadłużenia to rzecz względna i zależy od konwersji gotówki. WPH w ostatnich kwartałach miała stabilny cash flow operacyjny, więc w takiej spółce stosunek długu netto do EBITDA wysokości 2 jest jeszcze bezpieczny. Tym bardziej że trzeba pamiętać, że wzrost zadłużenia wynika z akwizycji. A te na razie, dodają spółce wartości — komentuje Marcin Nowak, analityk Ipopemy Securities.

Korelację zadłużenia z akwizycjami doskonale było widać w październiku 2018 r. WPH ogłosiła wtedy przejęcie Extradom.pl za 75 mln zł. Równocześnie ujawniła zwiększenie kredytu inwestycyjnego o 100 mln zł. Elżbieta Bujniewicz-Belka podkreśla, że warunki, na jakich banki pożyczają WPH pieniądze, powodują, że jest to najatrakcyjniejsza forma finansowania transakcji. Obecne linie kredytowe pozwalają WPH na sięgnięcie jeszcze po 200 mln zł. Jej zdaniem potencjał kredytowy jest większy.

Zagraniczny plan

Spółka odżegnuje się od zadłużania w walutach obcych, choć zagranica staje się obecnie ważnym miejscem poszukiwań potencjalnych celów do przejęcia.

— Tak jak w przypadku mediów nie ma synergii między działalnością w Polsce i poza Polską, tak w przypadku e-commerce te synergie są istotne — uważa Jacek Świderski, prezes Wirtualnej Polski Holding.

Przyznaje, że spółka rozgląda się po Czechach, Węgrzech i Rumunii.

— W krajach Europy Środkowej i Wschodniej e-commerce jest na tyle dojrzały, że raczej nie podejmiemy się organizowania start-upu np. w Czechach. Jeśli się tam znajdziemy, to przez akwizycje. Szukamy liderów lub ewentualnie wiceliderów rynku, więc wybór, jaki mamy, jest ograniczony — dodaje Jacek Świderski.

Wzrost organiczny też jest

Jacek Świderski podkreśla, że przejęcia dobrze wychodzą WPH. Jego zdaniem nie było żadnej akwizycji, w przypadku której nie zostałyby zrealizowane założenia przyświecające transakcji. To, że niektóre przejęte podmioty zostały potem przez WPH sprzedane, wynika jego daniem z tego, że były zbyt małe jak na skalę holdingu, a zostały przejęte w pakiecie z większymi biznesami, np. serwisem money.pl.

— Moim zdaniem dotychczasowe akwizycje dodawały spółce wartości. Ale i bez uwzględniania ich wpływu na EBITDA ta ostatnia organicznie rosła — mówi Marcin Nowak.

W 2018 r. akwizycje zwiększyły EBITDA spółki o 2 pkt proc., a przychody gotówkowe o 4 pkt proc. Od dawna wiadomo przy tym, że środek ciężkości biznesu przesuwa się z reklam w kierunku sprzedaży produktów i usług. W 2018 r. na e-commerce przypadało 48 proc. przychodów gotówkowych, a w ujęciu pro forma (biorąc pod uwagę akwizycje już przeprowadzone, ale niebędące w grupie WPH cały rok) nawet 52 proc. Największy udział w przychodach z e-commerce ma turystyka i odzież. Razem odpowiadają za ponad 50 proc. przychodów z e-biznesu. E-biznes to dla WPH dość pojemne pojęcie. Pod kilkoma szyldami (główny to Wakacje.pl) WPH dysponuje 352 placówkami franczyzowymi sprzedającymi wycieczki. Na potrzeby raportowania do jednego worka wrzuca wszytko poza telewizją, która dla całości biznesu ma niewielkie znaczenie, choć akurat w czwartym kwartale 2018 r. po raz pierwszy wyszła na plus.

— Kochamy giełdę. Giełda jest nam potrzebna, bo nie mamy spółki matki, która mogłaby dofinansować nasze plany, gdy zajdzie potrzeba. Ale giełda ma też wady. Jasno mówimy, że pokazujemy to, co musimy. Nie chcemy pokazywać wszystkiego — wyjaśnia Jacek Świderski.

— Spółka nigdy nie ukrywała problemów poszczególnych segmentów działalności, o ile takie wystąpiły. A objawiły się zaraz po debiucie i 1,5 roku temu. Zawsze informowała o nich z otwartą przyłbicą — uważa Zbigniew Porczyk.

Z zysku za 2018 r. zarząd WPH rekomendował wypłatę dywidendy wysokości 1 zł na akcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu