Wittchen kupi sieć sprzedaży

ANP
opublikowano: 08-07-2011, 00:00

Przyszły debiutant namierzył cel i w tym roku może dopiąć przejęcie. Wcześniej chce zebrać 60 mln zł z GPW.

Przyszły debiutant namierzył cel i w tym roku może dopiąć przejęcie. Wcześniej chce zebrać 60 mln zł z GPW.

Spółka handlująca luksusową galanterią skórzaną i akcesoriami podpisała list intencyjny w sprawie przejęcia. Chce kupić firmę, która ma 10 salonów sprzedaży. Z wypowiedzi Jędrzeja Wittchena, prezesa i właściciela firmy Wittchen wynika, że trwa już due diligence. Chodzi o firmę, która jest przedstawicielem światowego lidera marki piśmienniczej. Wittchen chce sfinalizować transakcję w tym roku przed sezonem, czyli jeszczew trzecim kwartale.

Prezes, którego celem jest budowa grupy handlującej dobrami luksusowymi, rozmawia także z innymi polskimi podmiotami. Ich przychody roczne wynoszą od kilku do ponad 10 mln zł.

Akwizycje Wittchen chce sfinansować z pieniędzy z GPW. Na ten cel ma pójść do 15 mln zł. W sumie spółka zamierza pozyskać ze sprzedaży ponad 4,23 mln nowych i starych akcji około 60 mln zł. Wyda je m.in. na objęcie kontroli nad znakiem towarowym VIP Collection (spółka przejęta pod koniec 2010 r.) rozbudowę sieci sprzedaży, czy spłatę obligacji. Dziś ruszają zapisy w transzy inwestorów indywidualnych. Potrwają do 14 lipca.

Wittchen szacuje, że w krajowym rynku osobistych dóbr luksusowych jego udział sięga około 15 proc.

— Mamy jeszcze duży kawałek tortu do zagospodarowania — mówi Monika Wittchen, wiceprezes Wittchena.

Analitycy doceniają spółkę, ale zastanawiają się nad sierpniowym terminem debiutu.

— Segment dóbr luksusowych powinien się w Polsce rozwijać i jest potencjał na taką markę jak Wittchen — uważa Renata Miś, analityk DM AmerBrokers.

Ma jednak wątpliwości, czy spółka dobrze obrała termin oferty publicznej. Jej zdaniem okres wakacji nie jest najlepszy ze względu na trudny rynek.

Podobnego zdania jest Bartosz Arenin z Copernicus Securities.

— To sezon urlopowy i od dłuższego czasu panuje stagnacja na rynku giełdowym. Debiut Jastrzębskiej Spółki Węglowej pokazał, że brakuje entuzjazmu wśród kupujących — mówi analityk.

— W tym roku sezon wakacyjny lekko się przesunął i naszym zdaniem planowany termin zakończenia budowy księgi popytu nie powinien mieć negatywnego wpływu na rozmowy z inwestorami. Jesteśmy już po spotkaniach w ramach tzw. investor education i inwestorzy nie sygnalizowali nam problemu z harmonogramem — mówi Piotr Rusiecki, zastępca dyrektora DM PKO BP, który pełni rolę oferującego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane