Ubiegły rok był jednym z najlepszych dla Pol-Inoweksu, lubelskiej spółki zajmującej się relokacją zakładów przemysłowych. Firma podpisała dwa największe kontrakty w historii — na przeniesienie elektrowni o mocy 300 MW z Austrii do Turcji i celulozowni z Norwegii do Wietnamu. Każdy wart ponad 10 mln EUR, podczas gdy największe zlecenia opiewały dotychczas na 3,5 mln EUR.

— Zwiększyliśmy zatrudnienie do 200 osób i szukamy kolejnych kilkudziesięciu — mówi Bartosz Świderek, przez 20 lat prowadzący Pol-Inowex wraz z ojcem. Za nienaganną biznesową fasadą toczy się jednak bój o akcje. Z Bartoszem Świderkiem spiera się o nie Wojciech Rutowicz, który podkreśla, że to spór podmiotów prawa handlowego, a nie osób fizycznych.
Ich znajomość ma charakter rodzinny — Bartosz Świderek został ojcem chrzestnym córki Wojciecha Rutowicza, wspólnie spędzali święta. Objął też duży pakiet udziałów w kontrolowanej przez przyjaciela szwajcarskiej firmie Altkom+C (Bartosz Świderek twierdzi, że połowę, Wojciech Rutowicz — że znacznie więcej). Altkom+C jest zaś właścicielem United Properties and Construction Polska (UPCP). Przedsiębiorcy mieli w planach inwestowanie w nieruchomości.
— Pol-Inowex miał dużą zdolność kredytową i w związku z tym miał być poręczycielem pożyczek dla spółek celowych, które będą inwestowały w nieruchomości i innowacyjne technologie — tłumaczy Wojciech Rutowicz. Zgodnie z planem zrealizowano zakup hotelu w Wiśle. Potem sprawy zaczęły się komplikować.
Za nienaganną biznesową fasadą toczy się bój o akcje. Z Bartoszem Świderkiem spiera się o nie Wojciech Rutowicz, który podkreśla, że to spór podmiotów prawa handlowego, a nie osób fizycznych.
Przekształceniowa iskra
Pol-Inowex przekształcił się ze spółki akcyjnej w komandytowo-akcyjną (SKA). Chodziło o korzyści podatkowe. Od strony formalnej operację realizowało KPMG. Bartosz Świderek przyznaje, że to był jego pomysł i on wybrał doradcę.
— Wojciech Rutowicz wykorzystał sytuację. Jako przyjaciel rodziny zaoferował się, że będzie pośredniczył w kontaktach. Przyznam, że to było wygodne, ponieważ ze względu na pracę większą część roku przebywam za granicą. Dziś wiem, że wprowadzał mnie w błąd co do intencji kancelarii. W efekcie stanęło na tym, że dla celów przekształceniowych Pol-Inowex miał się stać spółką zależną UPCP. Przekazał nam, że to nie jego pomysł, lecz kancelarii prawnej, i przywiózł przygotowane przez nią dokumenty — opowiada Bartosz Świderek.
Wojciech Rutowicz nie odpowiedział jasno na pytania dotyczące jego wpływuna przekształcenia Pol-Inoweksu. Podobnie KPMG. „KPMG świadczyło usługi prawno-podatkowe dla spółki Pol-Inowex na prośbę spółki. Wszystkie usługi zlecone KPMG przez spółkę zostały zapisane w umowie i wykonane zgodnie z umową. Czynności wykonywane przez KPMG były akceptowane przez osoby uprawnione do reprezentowania spółki. Umowa została zakończona. KPMG było wykonawcą usług zleconych przez spółkę, nie przez wspólników” — twierdzi Mariusz Szkaradek, doradca podatkowy w KPMG w Polsce.
Gorące lato
Akcje Pol-Inoweksu przejęła UPCP. Za zgodą Bartosza Świderka Wojciech Rutowicz ponownie przejął kontrolę nad szwajcarską Altkom+C, czyli również nad akcjami Pol-Inoweksu — poprzez UPCP.
— Po wprowadzeniu zmiany do KRS przestał być miły. Grał na czas, gdy żądałem przywrócenia własności Pol- -Inoweksu mojej rodzinie — twierdzi Bartosz Świderek.
Tomasz Gruchała, prezes UPCP, oraz Jirzi Brzezek, prezes Altkom+C, stanęli po stronie Bartosza Świderka. Na począt- ku czerwca 2014 r. w wyniku serii operacji prawnych akcje Pol-Inoweksu ponownie trafiły do założycieli firmy. Krótko po tym Wojciech Rutowicz wymienił władze UPCP, a do sądów wpłynęło kilka wniosków mających zablokować powrót akcji Pol-Inoweksu do rodziny Bartosza Świderka. Współtwórca Pol-Inoweksu twierdzi, że Wojciechowi Rutowiczowi chodzi nie o przejęcie firmy, tylko sparaliżowanie jej działalności.
— Nie jestem zainteresowany Pol-Inoweksem, tworzeniem spółki konkurencyjnej ani w ogóle działaniem w tej branży. Pol-Inowex to spółka założona przez rodzinę Świderków — mówi Wojciech Rutowicz. Zwraca uwagę, że po przekształceniu w SKA to komplementariusz pociąga za wszystkie sznurki w Pol-Inoweksie. Komplementariuszem zaś jest spółka rodziny Świderków.
— Niezależnie od posiadanych akcji nie miałbym żadnego wpływu na działalność Pol-Inoweksu i nie partycypowałbym w jego zyskach. W przypadku konfliktu ich by nie było — mówi Wojciech Rutowicz.
Nie odpowiada jasno na pytanie, w jakim celu blokuje powrót Pol-Inoweksu do rodziny Świderków. Zaznacza, że pod Pol-Inoweksem powstały spółki zależne do realizacji poszczególnych przedsięwzięć. Projekt porozumienia, który przesłał do „PB”, zawiera koncepcję rozdziału spółek, ale kwestię wycen pozostawia do odrębnych negocjacji.
Upadłościowe zamieszanie
24 lipca 2014 r. do sądu wpłynął wniosek o upadłość Pol-Inoweksu. Dotyczył 8520 zł — dwóch wypłat dla Łukasza Krzaklewskiego.
— Łukasz Krzaklewski był koordynatorem projektu, który prowadzimy wspólnie z Politechniką Częstochowską. W związku ze znaczącym zwiększeniem zatrudnienia umknęły nam wypłaty dla niego. Pieniądze zostały mu przekazane zaraz po tym, jak nam o tym przypomniał. Zrobił to jednak dopiero po złożeniu wniosku o upadłość firmy — mówi Bartosz Świderek.
Łukasz Krzaklewski twierdzi jednak, że już 26 czerwca wezwał Pol-Inowex do uregulowania należności. Spółka miała nie reagować, aż do otrzymania z sądu odpisu wniosku o upadłość.
— Pracodawca jest odpowiedzialny za terminowe wypłacanie wynagrodzeń wynikających z umowy i kodeksu pracy — podkreśla Łukasz Krzaklewski.
Smaczku sprawie nadaje to, że osoby związane z Bartoszem Świderkiem twierdzą, że jest bratankiem Mariana Krzaklewskiego, byłego przewodniczącego NSZZ Solidarność. — Nie jestem w polityce i nie odpowiadam na takie pytania — uciął sprawę były szef Solidarności.
— Jest to moja prywatna sprawa, ponieważ jestem osobą prywatną, a nie publiczną — zaznacza Łukasz Krzaklewski.
Według Bartosza Świderka, w działaniach Łukasza Krzaklewskiego nie chodzi o wynagrodzenie, ale o nękanie firmy wspólnie z Wojciechem Rutowiczem. Łukasz Krzaklewski przewodniczył radzie nadzorczej United Properties and Construction Polska. Nie ustosunkował się jednak do tego zarzutu. 25 listopada 2014 r. wycofał wniosek o upadłość Pol-Inoweksu. W tej sytuacji sąd 5 grudnia umorzył postępowanie.