Włoski tramwaj widmo

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-12-22 22:00

Polacy mają lotnisko widmo pod Radomiem, Niemcy podobny (choć na zdecydowanie większą skalę) obiekt w Berlinie, zaś o hiszpańskim aerodromie w Ciudad Real przez lata krążyły legendy, aż w końcu za 10 tys. EUR kupili je Chińczycy. Włosi natomiast mają swój… tramwaj widmo. Największe miasto Sycylii, Palermo, wydało miliony euro na środek transportu, który nie może przewozić pasażerów. Inwestycja trwała osiem lat, jej koszt oszacowano na 320 mln EUR. Tramwaj bez problemu przejeżdża 15-kilometrową trasę, zatrzymując się na każdym z przystanków, tyle że wozi powietrze. Wszystko przez to, że władze miasta ciągle nie mogą podjąć decyzji, kto powinien być odpowiedzialny za prowadzenie i finansowanie nowej usługi. Roczny jej koszt szacuje się na 22 mln EUR. W tej kwocie zawierają się wynagrodzenia pracowników, koszty energii i czyszczenia oraz opłata dla Bombardiera, producenta tramwajów, za utrzymanie taboru. Leoluca Orlando, burmistrz miasta, obiecał mieszkańcom, że usługa będzie uruchomiona pod koniec roku, deklarując, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, zrezygnuje ze stanowiska. © Ⓟ