Marszałek Sejmu Marek Jurek (PiS) i wicemarszałek Wojciech Olejniczak (SLD) zachowują swoje funkcje. Kluby PiS, PO i SLD wycofały w środę wnioski w sprawie ich odwołania.
Podczas popołudniowego spotkania przedstawicieli trzech klubów i marszałka Sejmu, szef klubu SLD Jerzy Szmajdziński i wiceszef klubu PO Zbigniew Chlebowski wycofali wnioski o odwołanie Jurka, a przewodniczący klubu PiS Przemysław Gosiewski wycofał wniosek o pozbawienie funkcji Olejniczaka.
Wszystkie wnioski złożone zostały w styczniu i były rezultatem kryzysu związanego z pracami Sejmu nad ustawą budżetową na 2006 r.
W środę, kilka godzin wcześniej, Gosiewski oświadczył, że klub PiS jest gotów wycofać wniosek o odwołanie Olejniczaka - choć nie zmienia krytycznej opinii o jego zachowaniu podczas styczniowych wydarzeń w Sejmie - jeśli kluby PO i SLD zrezygnują z wniosków o odwołanie Jurka.
Wiceszef PO Jan Rokita stwierdził wówczas, że PO podtrzymuje swoje negatywne zdanie o sposobie, w jaki Jurek sprawuje funkcje marszałka Sejmu, ale "w geście pokoju" Platforma jest w stanie wycofać swój wniosek.
W efekcie doszło do kompromisu między klubami PiS, PO i SLD i wnioski, które miały być rozpatrywane w czwartek, zostały wycofane.
Gosiewski powiedział PAP, że cieszy się, że PO i SLD przyjęły apel jego klubu i wycofały wnioski o odwołanie marszałka Jurka.
Umożliwi to - według niego - unikąć "brutalnej debaty" nad odwołaniem wicemarszałka Olejniczaka i marszałka Jurka. "Mogę wyrazić radość, że apel został przyjęty (...) i będziemy mogli się zająć sprawami ważnymi dla Polski - zaznaczył. - Myślę, że dobrze to odbiorą nasi wyborcy".
"Oświadczenie nasze było zgodne" - powiedział z kolei dziennikarzom szef klubu SLD Jerzy Szmajdziński.
Jego zdaniem, trzeba wyciągnąć wnioski dotyczące trybu przyjmowania budżetu, odbyć debatę na temat ewentualnych zmian sposobu organizacji pracy Sejmu i dokonać zmian w Regulaminie Sejmu tak, aby możliwe było odwołanie marszałka i wicemarszałków.
Obecnie w Regulaminie Sejmu zapisana jest procedura powoływania marszałka i wicemarszałków, nie ma natomiast zapisanej wprost procedury odwołań. Do tej pory postępowano analogicznie do procedury powoływania.
Chlebowski podkreślił, że nie ustały krytyczne uwagi PO wobec marszałka Sejmu i "zastrzeżenia zarówno do organizacji pracy Sejmu, jak i trybu procedowania nad niektórymi ustawami". "Ale - jak mówił dziennikarzom - dziś doszliśmy do wniosku, że rzeczywiście wokół tych wydarzeń, które miały miejsce pół roku temu, nie jest potrzebna duża, poważna awantura".
SLD złożył wniosek o odwołanie Jurka w styczniu, w czasie kryzysu sejmowego związanego z pracami nad projektem budżetu na 2006 r. Sojusz zarzucił marszałkowi złamanie regulaminu, ponieważ nie został poddany pod głosowanie wniosek wicemarszałka Marka Kotlinowskiego (LPR), który chciał skrócenia czasu pracy nad budżetem. Podobną argumentację w swoim wniosku przedstawiła PO.
Z kolei powodem złożonego w tym samym czasie wniosku PiS o odwołanie Olejniczaka były jego wypowiedzi dotyczące marszałka Sejmu. Według Gosiewskiego, Olejniczak pochwalał "naganne i niekonstytucyjne" zachowanie Kotlinowskiego w trakcie kryzysu budżetowego w Sejmie. Wówczas to Kotlinowski nie przekazał marszałkowi Sejmu Markowi Jurkowi prowadzenia obrad mimo, że ten wyraźnie tego zażądał.