Holenderskie Biuro Analizy Polityki Gospodarczej (Centraal Planbureau, CPB) co miesiąc publikuje dane o handlu międzynarodowym. To jeden z najbardziej cenionych na świecie indeksów służących do śledzenia globalnego handlu. Dzieje się tak dlatego, że wskaźnik skupia się na wolumenie (ilości towarów), a nie na ich wartości nominalnej. Jest zatem oczyszczony z wahań cen surowców czy kursów walut i pozwala zobaczyć realne zmiany w handlu.
Według danych CPB w kwietniu eksport na świecie wzrósł o 5 proc. w stosunku do kwietnia 2025 roku i 2,4 proc. w porównaniu do marca. Mamy zatem do czynienia z odbiciem w górę – w marcu bowiem globalny eksport spadł o 5 proc. miesiąc do miesiąca. Kwietniowy wzrost pokazuje, że gospodarka na świecie jest dużo bardziej odporna na zawirowania geopolityczne niż wynikałoby to z narracji medialnych.
Światowy handel zaskakuje nie po raz pierwszy. W zeszłym roku wolumen handlu wzrósł o 4,2 proc., choć ekonomiści spodziewali się spadku po wprowadzeniu ceł przez administrację Donalda Trumpa. W pierwszym kwartale tego roku handel wzrósł o 3,6 proc. rok do roku, pomimo wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.
Boom na AI napędza handel
Jednocześnie główne instytucje finansowe podniosły swoje prognozy dotyczące handlu na 2026 rok. Światowa Organizacja Handlu szacuje, że globalny handel wzrośnie w tym roku o 2,5 proc. Z kolei Bank Światowy na początku czerwca podniósł swoją prognozę wzrostu handlu na ten rok, która wynosi teraz 2,9 proc. Zdaniem Banku Światowego, w 2027 roku wymiana międzynarodowa na świecie ma urosnąć o 3,3 proc.
W ocenie CPB, na odbicie w kwietniu wpłynął jednorazowy czynnik w postaci masowego budowania zapasów przez firmy obawiające się przerw w dostawach. Kluczowym motorem wzrostu pozostaje jednak boom na sztuczną inteligencję, napędzający handel półprzewodnikami i elektroniką. Poza inwestycjami w AI, światowy handel korzysta także na złagodzeniu polityki celnej USA po wyroku Sądu Najwyższego, który uznał część ceł z 2025 roku za nielegalne.
„Chociaż zakłócenia związane z konfliktami mają negatywny wpływ na handel surowcami, to jednak poprawiające się warunki wymiany handlowej oraz dynamiczny wzrost inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją stanowią czynnik równoważący, który wspiera światowy handel” – ocenił w czerwcu Bank Światowy.
*
Podsumowanie najnowszych danych z Polski oraz Niemiec, USA i Chin:
Polska: wysoki wzrost zadłużenia
Polskie firmy i gospodarstwa domowe zadłużają się coraz śmielej. W maju kredyt dla sektora prywatnego wzrósł o 8,4 proc., czyli najmocniej od połowy… 2012 r. Przyspieszenie w kredytach widoczne jest już od kilku miesięcy. Do zaciągania pożyczek zachęcają niższe niż w poprzednich latach stopy procentowe oraz napływ funduszy europejskich, które wymagają od firm wkładu własnego do inwestycji. Także relatywnie dobre nastroje polskich konsumentów sprzyjają większej chęci brania kredytów i pożyczek. Przypuszczalnie kredyt będzie rósł dalej w kolejnych miesiącach, gdyż sektor prywatny w Polsce ma niskie wskaźniki zadłużenia i wysokie potrzeby inwestycyjne.
Niemcy: zakupy nie, oszczędności tak
Niemcy powstrzymują się od większych zakupów i preferują oszczędzanie – tak wynika z ostatniego badania nastrojów niemieckich konsumentów. W porównaniu do poprzednich miesięcy chęć do oszczędzania nie zmieniła się w czerwcu istotnie, ale na tle ostatnich lat pozostaje bardzo wysoka. Podobnie ze skłonnością do dokonywania ważnych zakupów – wskaźnik w czerwcu był na poziomie zbliżonym jak w ostatnich miesiącach, ale z dłuższej perspektywy, jest on na niskim poziomie. Problemy z popytem krajowym utrudniają niemieckiej gospodarce nabranie większego wigoru.
Z badania wynika, że w czerwcu większość konsumentów w Niemczech spodziewała się pogorszenia sytuacji gospodarczej w najbliższych 12 miesiącach. Jednocześnie Niemcy mniej boją się inflacji. W Niemczech, podobnie jak w Polsce, programy osłonowe dla konsumentów istotnie ograniczają obawy dotyczące inflacji.
USA: zadłużenie prywatne rośnie
W Stanach Zjednoczonych od roku trwa przyspieszenie akcji kredytowej dla sektora prywatnego, napędzane przez obniżenie stóp procentowych i inwestycje w AI. Kredyt dla sektora prywatnego wzrósł w maju o 6,4 proc. Jednocześnie wzrosła podaż pieniądza, najmocniej od połowy 2022 roku. Podaż pieniądza M2, obejmująca gotówkę oraz depozyty bankowe wyniosła w maju ponad 23 biliony USD. Zazwyczaj wzrost podaży pieniądza jest traktowany jako sygnał łagodniejszych warunków finansowych i rozwijającej się gospodarki. Z drugiej strony, może prowadzić do inflacji. Obawy związane z inflacją mogą wywrzeć presję na Rezerwę Federalną, by podniosła stopy procentowe.
Chiny: kolejne spadki sprzedaży mieszkań
W Chinach kryzys na rynku nieruchomości trwa. W maju powierzchnia sprzedanych mieszkań spadła o 12,4 proc. rok do roku. Ujemna dynamika sprzedaży utrzymuje się w Chinach od połowy 2021 roku, kiedy upadł Evergrande, chiński deweloper. Niesprzedanych mieszkań jest na rynku dużo, a perspektywy na odbudowę popytu nie są zbyt optymistyczne wskutek zmian demograficznych. Przez lata chińskie gospodarstwa domowe lokowały swoje oszczędności w nieruchomości, a spadek ich cen gwałtownie zredykował majątek chińskich gospodarstw domowych.

