W styczniu Robert Goldstein, dyrektor operacyjny Las Vegas Sands tłumaczył podczas spotkania z inwestorami spółki, że słabe wyniki jej kasyna Parisian w Makau spowodowała jedna osoba.

- Jedna klientka, która wygrywała każdego dnia i powodziło jej się, miała wpływ na wyniki – mówił Goldstein tłumacząc spadek o 16 proc. zysków z działalności spółki w Chinach.
Nie ujawnił więcej szczegółów, ani tego, ile wygrała wspominania klientka.
Sprawą zainteresował się The Wall Street Journal, który sprawdził na miejscu, w Makau, kim jest tajemnicza hazardzistka. Okazało się, że nie ma takiej osoby. Nikt jej nie widział. Prawdopodobieństwo, że hazardzista grający na dostępnym dla wszystkich stole będzie miał wpływ na wyniki kasyna jest niezwykle małe, powiedziała Angela Han Lee, analityk China Merchants Securities Co.
- Taka opowieść to jednak dobry marketing dla Parisian. Wielu ludzi mnie już pytało o tą sprawę – powiedziała.
