Choć sytuacja na warszawskiej giełdzie od kilku miesięcy jest taka sobie, to spółki informatyczne i telekomunikacyjne dzielnie stawiają czoła nieprzyjaznej rzeczywistości. Gdy WIG idzie w dół, ich kursy spadają o połowę mniej, gdy wędruje w górę, ich notowania mkną na północ znacznie szybciej niż cały rynek. Dlaczego tak się dzieje? Bo świat jest skazany na teleinformatykę i chwilowe wahania koniunktury nie powstrzymają globalnych trendów.
Jakie to trendy? O tym na stronach naszego dodatku...