Wszystkie oczy na USA

ONO
opublikowano: 2008-09-21 18:21

Huragan, który przetoczył się przed światowe giełdy, powoli ucicha. Pojawia się jednak kolejny znak zapytania – czy 700 mld USD, które musi znaleźć administracja USA, nie wywołają kryzysu budżetowego i płatniczego za oceanem. Mógłby on mieć dużo dłuższy negatywny wpływ na światową koniunkturę niż kilkudziesięcioprocentowe spadki na giełdach. Stąd inwestorzy będą jeszcze uważniej śledzić dane makro z USA. Kolejny ich wysyp już w nadchodzącym tygodniu.

Analitycy przewidują, że sprzedaż domów i zamówienia na dobra trwałego użytku spadły w sierpniu, co dowiodłoby, że wzrost gospodarczy już spowolnił – pisze Bloomberg.

W środę poznamy dane z wtórnego rynku nieruchomości. Analitycy prognozują spadek rocznej sprzedaży kroczącej z 5 mln w lipcu do 4,94 mln domów w sierpniu. Dzień później opublikowane zostaną dane o rynku pierwotnym. Tu oczekiwany jest spadek z 515 do 510 tys. domów. Łącznie sprzedaż na rynku wtórny i pierwotnym jest o ponad jedną trzecią  niż w rekordowym lipcu 2005 r.

W czwartek poznamy też zamówienia na dobra trwałego użytku w sierpniu. Z wyłączeniem branży transportowej, analitycy liczą na spadek o 0,5 proc. w ujęciu miesięcznym. Tradycyjnie opublikowany będzie również raport o nowych bezrobotnych (oczekiwane 448 tys. wobec 455 tys. przed tygodniem).

W piątek poznamy ostateczny odczyt indeksu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan. Bloomberg oczekuje 70,5 wobec wcześniejszych 73,1 punktów.