Dobre dane zza oceanu pomogły dolarowi, szczególne znaczenie mogły mieć piątkowe, lepsze od prognoz dane z rynku pracy. W rezultacie pod koniec tygodnia kurs EUR/USD znalazł się na poziomie 1,2850.

Najbliższe dni przyniosą szereg posiedzeń banków centralnych m.in. Europejskiego Banku Centralnego. Nie należy się jednak spodziewać jakiś spektakularnych decyzji. Wciąż trwa oczekiwanie na prośbę Hiszpanii o pomoc, bez której EBC nie może uruchomić programu skupu obligacji krajów peryferyjnych strefy euro. W tej sytuacji uwaga rynków finansowych koncentrować się będzie po drugiej stronie Atlantyku. Najważniejszym wydarzeniem będą wspomniane już wybory prezydenckie i ich ewentualny wpływ na rynki walutowe. Niezależnie od tego kto je wygra wydaje się, że coraz lepsze dane napływające z gospodarki powinny dalej wspierać dolara. Uważamy, że powinniśmy obserwować dalszy marsz EUR/USD na „południe”.
Na krajowym foreksie ubiegły tydzień był ubogi w wydarzenia, a w czwartek z powodu święta rynki nie pracowały. Jedyną publikacją, którą poznaliśmy był indeks PMI. Dane okazały się nieco lepsze od prognoz, przeszły jednak bez echa. Polskiej walucie o wiele bardziej pomagają dobre dane z USA oraz utrzymujący się napływ inwestorów nabywających polskie obligacje. W tym tygodniu prawdopodobnie Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe o 25 pkt. bazowych, co powinno ostudzić popyt na złotego.
Mariusz Potaczała
Dom Maklerski TMS Brokers