Wybory zastopują przekształcenia lecznic

Alina Treptow
opublikowano: 2013-09-26 00:00

Choć kolejka inwestorów chętnych na zakup szpitala się wydłuża, sprzedających jest jak na lekarstwo. Powód? Kalendarz wyborczy.

Ustawa o działalności leczniczej miała zachęcić szpitale do przekształceń w spółki prawa handlowego. Według szacunków firmy badawczej PMR, w latach 2012-2014 miała zrobić to co czwarta publiczna lecznica.

Okazuje się, że ich samorządowi właściciele wcale się do tego nie palą. Jeszcze mniej podmiotów decyduje się na znalezienie inwestora. Zdaniem Marka Wójcika, eksperta ds. zdrowia w Związku Powiatów Polskich, do przekształceń dojdzie, ale ten proces zajmie kilka lat.

— Choć mówi się o rosnącym zainteresowaniu inwestorów rynkiem szpitalnym, nie widzę wielkiego boomu. Oczywiście chodzą po rynku partnerzy branżowi i finansowi, ale gdy rozmowy są zaawansowane i jest blisko podpisania umowy, na placu boju zostają te grupy szpitali, które od lat inwestują na tym rynku — twierdzi Marek Wójcik.

Do tego grona należą: giełdowa sieć szpitali EMC Instytut Medyczny, PCZ czy Grupa Nowy Szpital (GNS). PCZ chce w tym roku podpisać dwie umowy. Obecnie prowadzi rozmowy z dwoma jednostkami — szpitalem i ośrodkiem sanatoryjno-rehabilitacyjnym. Oba są zlokalizowane na Opolszczyźnie. Konkurencyjny GNS ma nadzieję, że do końca roku sfinalizuje co najmniej jedną transakcję. Prowadzi negocjacje z trzema szpitalami powiatowymi na południu Polski. Zdaniem Marcina Szulwińskiego, założyciela GNS, dziś nie ma wielu placówek, szukających inwestorów.

— Dzierżawa bądź sprzedaż szpitala jest wrażliwym społecznie tematem. Nie można zapomnieć, że wielkimi krokami zbliżają się wybory samorządowe — mówi Marcin Szulwiński. Dojdzie do nich późną jesienią przyszłego roku.

— Do boomu prywatyzacyjnego nie dojdzie właśnie z powodu kalendarza wyborczego. Zakończą się tylko rozpoczęte procesy. Nie spodziewam się wielu nowych — dodaje Romuald Ściborski, prezes sieci medycznej PCZ, notowanej na NewConnect.

Podobnego zdania jest Jan Jarmicki, menedżer inwestycyjny czeskiego funduszu Penta Investments, który kilka miesięcy temu zainwestował w EMC Instytut Medyczny. Jak twierdzi, grupa szpitalna z GPW jest przygotowana na kilkumiesięczną lukę prywatyzacyjną, związaną z wyborami.

— W ciągu najbliższego półrocza mamy jednak co robić. Liczymy, że w tym czasie EMC uda się sfinalizować 1-2 transakcje — mówi Jan Jarmicki.

Obecnie w skład grupy wchodzi 10 szpitali i 16 przychodni. Na dalszą konsolidację rynku szpitalnego nowy inwestor przeznaczy co najmniej 150 mln zł.