Wczorajsza sesja zakończyła się niewielkim spadkiem głównych indeksów giełdowych. Notowania upłynęły w spokojnej atmosferze przy niewielkiej aktywności inwestorów. Na sytuację na rodzimej giełdzie nie oddziaływały nawet spadki na największych europejskich parkietach. Handlujący woleli ograniczyć swoje zaangażowanie na giełdzie w przededniu fali publikacji wyników kwartalnych.
Początek notowań nie był udany dla posiadaczy akcji. Przed rozpoczęciem sesji swoje wyniki kwartalne opublikował bank BPH PBK. Rezultaty odzwierciedlają skutki kryzysu w branży finansowej, więc nie dziwi negatywna reakcja inwestorów. Kurs banku tracił przed południem nawet 4 proc. Pod kontrolą podaży znajdowały się również papiery Telekomunikacji Polskiej oraz KGHM, co przełożyło się na niemal 1-proc. spadek wartości indeksu blue chipów, WIG 20. Przed głębszą przeceną ratował się jedynie Pekao SA, którego kurs utrzymywał się w strefie wartości dodatnich.
Wśród zwyżkujących walorów wyróżniał się Softbank. Akcje integratora rozpoczęły wzrostową korektę po ustanowieniu historycznego minimum we wtorek na poziomie 8,60 zł. Zwyżkował również kurs Stomilu Olsztyn. Inwestor strategiczny oponiarskiej spółki, francuski Michelin, poinformował, że odkupi od Agencji Rozwoju Przemysłu posiadany przez ARP pakiet akcji olsztyńskiej firmy. Michelin wspólnie z koalicją akcjonariuszy mniejszościowych przygotowuje kodeks dobrych praktyk dla Stomilu, co może ostatecznie zakończyć długotrwały konflikt między udziałowcami tej spółki. Na drugim biegunie znalazły się m.in. Szeptel i W. Kruk. Obie spółki zanotowały ponad 10-proc. spadek. Inwestorzy sprzedawali walory szepietowskiej firmy po informacji o złożeniu przez Pekao SA wniosku o upadłość tej firmy. Natomiast wycena jubilerskiej spółki ucierpiała po radykalnym obniżeniu tegorocznej prognozy dla grupy emitenta.
Po południu nastąpiła nieznaczna poprawa nastrojów. Wcześniejsze straty starały się niwelować TP SA oraz KGHM. Poranną przecenę odrabiał także BPH PBK, którego prezes zapewnił, że wyniki po czwartym kwartale będą już zdecydowanie lepsze. Nie uchroniło to jednak walorów banku przed zakończeniem sesji na minusie. Podobnie jak BRE, którego wyniki okazały się lepsze od prognoz jedynie dzięki wykorzystaniu sztuczek księgowych.
W trakcie sesji indeks największych spółek WIG 20 naruszył poziom 1135 punktów, który jest traktowany przez graczy jako istotne wsparcie przed dalszą przeceną. Zakończenie sesji powyżej tego poziomu jest zasługą inwestorów oczekujących na kontynuację wzrostów na giełdach za oceanem. Handlujący mają również nadzieję, że wyniki spó- łek dadzą impuls do wzrostowego odbicia.