Prezes Vincent Clerc oświadczył w raporcie kwartalnym, że „popyt zmierza w kierunku górnej granicy naszej prognozy wzrostu rynku”. Wskazał, że nadal jest trudność z korzystaniem ze szlaku przez Morze Czerwone.
- To nie tylko wsparło poprawę wyników w pierwszym kwartale w porównaniu z poprzednim, ale również wpłynęło na poprawę perspektyw dla nadchodzących kwartałów, bo oczekujemy, że te warunki utrzymają się przez większą część roku – napisał Clerc.
W pierwszym kwartale zysk EBITDA duńskiego armatora wyniósł 1,59 mld USD. Analitycy prognozowali 1,46 mld USD. Maersk oczekuje obecnie 4-6 mld USD zysku EBITDA w całym 2024 roku. Wcześniej szacował go na 1-6 mld USD.
Morze Czerwone jest wciąż wyłączone w dużym stopniu z międzynarodowego transportu morskiego z powodu zagrożenia dla statków atakami rakietowymi bojowników jemeńskiego ruchu Huti. To zmusza armatorów do korzystania z dłuższej trasy dookoła Afryki. Ich klienci muszą w związku z tym liczyć się z wyższymi kosztami transportu i dłuższym okresem oczekiwania na dostawę.
