Wyprowadzasz sąsiadce psa? Uważaj na fiskusa

DI
opublikowano: 2009-09-14 09:42

Fiskus ma nowy pomysł. Taki, że aż strach się bać. Jak donosi poniedziałkowa „Rzeczpospolita”, chce opodatkować osoby, które pomagają sobie w codziennych sprawach, na przykład sprzątają mieszkanie za naukę angielskiego.

Zgodnie z tą koncepcją wkrótce wszyscy, którym pomagają sąsiedzi, np. pilnują ich dzieci albo wyprowadzają psy, mogą mieć do czynienia z fiskusem. „Zgodnie z interpretacją katowickiej Izby Skarbowej każda darmowa przysługa jest realnym zyskiem dla tego, kto z niej skorzystał” – donosi „Rzeczpospolita”. „Każdą korzyść musimy opodatkować, czy jest to mycie okien, czy wyprowadzenie psa” – można przeczytać w interpretacji katowickiej izby.
Skąd fiskus miałby się dowiedzieć, kogo opodatkować? „Społecznicy często ogłaszają się w internecie, informują media” – tłumaczy „Rzeczpospolita”.
Pomysł nie należy do najszczęśliwszych. Polskie prawo podatkowe od lat zamiast być coraz bardziej uproszczone, komplikuje się coraz bardziej. Jak podsumował w „Rzeczpospolitej” Arkadiusz Michaliszyn z kancelarii CMS Cameron McKenna: „Interpretacja o podatku o wzajemnej pomocy budzi grozę”.