Wyprzedaż na GPW przybiera na sile

Włodzimierz Uniszewski
22-04-2008, 15:02

Trwająca od południa parada raportów amerykańskich spółek poprawiła nastroje na tyle, że umożliwiła amerykańskim kontraktom indeksowym odrobienie większości porannych strat i powrót na poziom neutralny.

Dzisiaj ogłaszaniu kolejnych raportów kwartalnych towarzyszyło ,niej emocji niż wczoraj i w piątek, gdyż wyników nie podawała żadna duża instytucja finansowa, ale takie spółki jak At&T, DuPont czy McDonalds także budziły znaczne zainteresowanie. Pierwszy zaczął DuPont i pochwalił się wzrostem zysku o 26% i pobiciem prognozy. Niewiele mniejszy przyrost zysku zanotowało AT&T, a zysk na akcję fastfoodowego giganta podskoczył o 30 proc.

Dobre wieści ze spółek pomogły zagranicznym rynkom zneutralizować, przynajmniej chwilowo, negatywny wpływ słabnącego dziś dolara i drożejącej ropy i powrócić do poziomów z wczorajszego zamknięcia. Wkrótce odporność psychiczną inwestorów czeka kolejny test – dane o marcowej sprzedaży domów na amerykańskim rynku wtórnym. W ubiegłym miesiącu okazały się one zaskakująco lepsze od prognoz. Tym razem jednak może nie być tak dobrze – spodziewany jest spadek liczby transakcji do poziomu 4,95 mln. z 5,03 mln. Można założyć, że pozytywne zaskoczenie dostarczyłoby impulsu koniecznego do podjęcia próby wyraźnego przełamania barier blokujących wzrost amerykańskich indeksów. Biorąc pod uwagę, jak silnie znieczulony na złe wieści jest rynek po serii posunięć Fed, taki scenariusz jest całkiem prawdopodobny. Z technicznego punktu widzenia jednak następny poziom oporu znajduje się całkiem blisko – jest to średnia z 200 sesji oraz poziom wyznaczony przez dwa grudniowe szczyty. Jeśli powody wzrostu nie będą dostatecznie silne, ewentualna zwyżka po przełamaniu najbliższej bariery może szybko wygasnąć.

Lepsze nastroje za granicą w niczym nie poprawiły sytuacji na GPW. Po umocnieniu w okolicach południa Wig20 zaczął się osuwać i ustanowił właśnie sesyjne minimum. Poziom 2900 pkt. jest poważnie zagrożony i całkiem możliwe jest zakończenie sesji pod tym poziomem, jeśli szybko nie nastąpi stabilizacja dzięki pomocy zagranicy. Nastroje pogarsza wyprzedaż mniejszych spółek – mWig40 traci ponad 2 proc, a sWig aż niemal 4 proc. Obroty są jednak śmiesznie małe – nieco ponad 600 mln. zł i trudno przypisać spadek czemuś innemu niż kompletnemu upadkowi ducha wśród posiadaczy akcji. Podane w ostatnich dniach polskie dane makro były słabsze od oczekiwań, ale taka reakcja jest jednak przesadna, mająca podłoże w zdecydowanej mierze psychologiczne. W każdym razie oznaki kapitulacji byków są wyraźne. Tylko KGHM i Bioton spośród blue  chipów utrzymują się na plusie, a najbardziej ciągną Wig20 w dół Pekao i PKN. W drugiej linii negatywnie wyróżnia się Petrolinvest. Wygląda na to, że tym razem sytuacja na rynku mniejszych spółek wymknęła się spod kontroli, a panujący tam skrajny pesymizm zainfekował także największe firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Wyprzedaż na GPW przybiera na sile