O tyle też wzrosłyby koszty emisji długu rządowego.
Inwestorzy będą domagać się dodatkowego zysku przy zakupie obligacji, mając na uwagę, że podatek podwyższy koszt handlu papierami wartościowymi. Taki wydatek powstałby nawet jeśli Wlk. Brytania nie podpisałaby unijnej propozycji.
Podatek od transakcji finansowych to nieprzemyślany pomysł, który zwiększa ryzyko pogorszenia perspektyw gospodarczych w całej Europie – krytykuje Mark Boleat, prezes londyńskiej korporacji.
14 lutego Unia Europejska przedstawiła propozycję objęcia 0,1-proc. podatkiem handel akcjami i obligacjami oraz 0,01-proc. obciążeniem handel derywatami. Według wyliczeń UE, roczne dochody z tego tytułu mogłyby sięgnąć poziomu 35 mld EUR.
By projekt wszedł w życie, wymagana jest jego akceptacja przez wszystkie kraje, które zgodziły się w nim partycypować. Obecnie jest ich 11, w tym Niemcy, Hiszpania i Francja.