Wystawcy chwalą WKM i narzekają na rynek
Tegoroczne targi komunikacji miejskiej w Łodzi wystawcy uznali za udane. Organizatorzy spodziewają się, że przyszłoroczna impreza przyciągnie jeszcze większą liczbę firm. Dlatego spółka MTŁ planuje powiększenie terenów wystawienniczych. Inwestycja ta może kosztować nawet 50 mln zł.
Wczoraj zakończyła się w Łodzi szósta edycja Wystawy Komunikacji Miejskiej. Swoje produkty na powierzchni prawie 5 tys. mkw. zaprezentowało 118 firm z 9 krajów. Zdaniem wystawców, targi sprawdziły się jako impreza promocyjno-informacyjna. Wszyscy deklarują chęć ponownego zaprezentowania się za rok. Właśnie pod kątem przyszłorocznych imprez — nie tylko zresztą komunikacyjnych — organizator, spółka Międzynarodowe Targi Łódź, już prowadzi prace związane z powiększaniem terenu wystawy.
Są nowe obiekty
Według informacji Małgorzaty Gałuszki, prezesa zarządu MTŁ, firma za własne pieniądze pozyskała nowe tereny targowe, znajdujące się obok już istniejących hal Expo przy ul. Stefanowskiego, w które zainwestowała sporo własnych pieniędzy.
— Mamy prawie 2 ha terenu, na którym już jest postawiona jedna nowoczesna hala o powierzchni wystawienniczej 3 tys. mkw. Tegoroczna Wystawa Komunikacji Miejskiej pokazała, że jeszcze kilku wystawców więcej i skończy się nam teren — mówi Małgorzata Gałuszka.
Według wstępnych wyliczeń przedstawicielki MTŁ, koszt pierwszych inwestycji związanych z rozbudową terenów targów wyniósł prawie 3 mln zł.
W tym roku w hali Expo wykorzystano całą dostępną powierzchnię 1,8 tys. mkw. Jeden mkw. w hali kosztuje 50 USD (około 213 zł).
— Oprócz prawie 2 tys. mkw. pod dachem sprzedaliśmy prawie 3 tys. mkw. na powietrzu. Jest to tańszy teren, bo jego cena za 1 mkw. sięga 20 USD (około 85 zł) — dodaje Małgorzata Gałuszka.
Prawdziwe centrum
Prezes spółki MTŁ nie ukrywa, że plany firmy wybiegają znacznie dalej i choć wymagają one jeszcze sporych nakładów finansowych, jest szansa, że w Łodzi powstanie duże profesjonalne centrum targowe.
— Pracujemy już nad kolejnym projektem zajęcia pod tereny wystawiennicze działki pomiędzy ul. Stefanowskiego i al. Politechniki. Przedsięwzięcie to jednak wiąże się z kosztami rzędu 50 mln zł, jest więc oczywiste, że takiej inwestycji organizator targów nie udźwignie — mówi Małgorzata Gałuszka.
W kwestię dalszej rozbudowy łódzkiego centrum wystawienniczego będzie musiało włączyć się też miasto, które jest większościowym udziałowcem w spółce. Władze Łodzi dość przychylnie odnoszą się do planów MTŁ, dotyczących rozwoju, jednak na razie nie deklarują żadnego konkretnego wsparcia finansowego przyszłościowych przedsięwzięć. Biorąc jednak pod uwagę obecną sytuację budżetów lokalnych, może się okazać, że projekty zarządu MTŁ będą musiały poczekać na lepsze czasy.
— Nie można jednak zapominać, że każda impreza targowa wiąże się z dużymi wpływami do kasy miasta — komentuje Małgorzata Gałuszka.
NOWA IMPREZA: Zdaniem Małgorzaty Gałuszki, prezesa spółki Międzynarodowe Targi Łódź, impreza branży komunikacyjnej jest jeszcze dość nowa na polskim rynku targowym, jednak jej pozycja z roku na rok staje się stabilniejsza i weszła już na dobre do kalendarza krajowych wystaw.
Alternatywa:
Łódzka wystawa pozwala ludziom z branży komunikacyjnej lepiej zapoznać się z ofertą rynku. Ważne jest również to, że firmy Jelcz i Autosan, które wchodzą w skład naszej grupy, jako jedyne zaprezentowały na targach miejskie autobusy zasilane gazem ziemnym, wyprzedzając tym samym zachodnich dostawców — informuje Franciszek Gaik, prezes Grupy Zasada.
Pierwszy raz: Po odłączeniu się od spółki Neoplan po raz pierwszy na targach prezentujemy się jako osobna marka, dlatego mają one dla naszej firmy szczególne znaczenie. Jest to jednak wystawa czysto informacyjna, która pozwala nawiązać nowe lub zacieśnić już istniejące kontakty. Tu nie podpisuje się umów i kontraktów — twierdzi Krzysztof Olszewski, prezes spółki Solaris Bus & Coach.
Ważna promocja: Rynek tramwajowy bardzo potrzebuje promocji, takiej jak ta na wystawie w Łodzi. Okazuje się, że rynek stale potrzebuje informacji dotyczących poszczególnych firm i marek. Taka wystawa umożliwia spotkanie się ludzi najbardziej zainteresowanych tym sektorem — uważa Arkadiusz Świerkot, dyrektor w spółce Alstom.