Ewa Krukowska i Kuba Kurasz
WARSZAWA (Reuters) - Ryszard Opara, znaczący akcjonariusz Elektrimu, uważa, że Elektrim będzie w stanie spłacić w 100 procentach wierzycieli w nawet w tym roku.
"Będzimy dążyć do tego, by podpisać porozumienie dające Elektrimowi czas na spłacenie w długów w 100 procentach. Spłata wierzycieli powinna się zamknąć w okresie 12 miesięcy, maksymalnie 18. Mam nadzieję, że zrobimy to do końca tego roku" - powiedział Opara w wywiadzie dla Reutera.
Dodał, że aby uzyskać środki potrzebne na spłatę obligatariuszy możliwe jest sprzedanie udziałów Elektrimu w spółce Elektrim Telekomunikacja (ET).
ET kontroluje Polską Telefonię Cyfrową, operatora Ery GSM. W ET 51 procent udziałów ma francuski koncern Vivendi Universal, a 49 należy do Elektrimu.
Zgodnie z umową z Vivendi, gdyby Elektrim chciał pozbyć się swoich udziałów w ET, francuski koncern ma do nich prawo pierwokupu.
"Vivendi ma prawo pierwokupu, ale jak się nie dogadamy, trzeba będzie znaleźć innego kupca" - powiedział Opara.
W piątek grupa obligatariuszy Elektrimu, posiadająca około 75 procent emisji obligacji, złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości spółki, która nie wywiązała się na czas ze zobowiązań wynikających z wykupu obligacji. W sumie Elektrim ma do spłacenia prawie pół miliarda euro.
Rozprawa w sprawie zarówno upadłości Elektrimu jak i postępowania układowego, o co wnosi sama spółka, odbyła się we wtorek. Została jednak odroczona do 16 stycznia.
OPARA CHCE WIĘCEJ
Opara, akcjonariusz Elektrimu deklarujący, że współpracuje z BRE Bankiem domagającym się zmian w radzie nadzorczej zadłużonej spółki, chce zwiększyć swój udział w Elektrimie do 15 procent z obecnych sześciu. Cała grupa współpracujących inwestorów też chciałaby zwiększenia udziałów, twierdzi.
"Chciałbym aby nasza grupa kontrolowała około 30-40 procent kapitału Elektrimu. Ja mam około sześciu procent w Elektrimie, a pan (Zbigniew) Jakubas ma około czterech procent. Będę chciał kupować akcje. Docelowo chciałbym mieć około 15 procent" - powiedział w czwartek Opara.
W środę BRE Bank podał, że wraz z innymi akcjonariuszami reprezentującymi 20 procent kapitału spółki, złożył wniosek o zwołanie NWZA, którego głównym celem ma być wybór grupami rady nadzorczej.
Chcą oni zwołania walnego zgromadzenia do 15 lutego.
"Moja inwestycja nie jest przypadkowa. To nie jest inwestycja kapitałowa" - dodał Opara.
POMYSŁ NA ELEKTRIM-ENERGETYKA
Opara, który jest również głównym akcjonariuszem Energomontażu Połnoc z branży energetycznej, powiedział, że chciałby utworzenia grupy energetycznej, gdzie znajdą się producenci energii i dystrybutorzy.
"Mam nadzieję stworzyć silną grupę energetyczną. Chcę stworzyć sensowne konsorcjum, które ma oparcie w instytucji finansowej. To kosztowny sektor i obecność banku jest konieczna" - stwierdził.
Wspierającym Elektrim bankiem mógłby być BRE Bank, przewiduje rynek.
Opara nie powiedział wprost, czy akcjonariusze wnoszący o zwołanie walnego będą dążyć do podziału spółki na część telekomunikacyjną i energetyczną.
"Najbardziej mnie interesuje część energetyczna" - stwierdził.
Przedstawiciele BRE Banku nie byli uchwytni by udzielić komentarza.
Energomontaż Północ zainteresowany jest prywatyzacją STOEN. Elektrim jest zaś zainteresowany grupą zakładów energetycznych G-8. Posiada pakiet akcji zespołu elektrowni PAK.
Po opublikowaniu informacji o planach Ryszarda Opary, kurs Elektirmu nieznacznie wzrósł. O godzinie 15.40 wynosił on 9,60, podczas gdy przed publikacją wynosił 9,45 złotego.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))