Bieżący tydzień jest naszpikowany raportami makroekonomicznymi. Inwestorzy poznają m.in. dane o inflacji CPI, sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w USA oraz dynamikę PKB w strefie euro. Uwaga inwestorów może się skoncentrować przede wszystkim na pierwszej „figurze”. Zwłaszcza po ostrzeżeniach Międzynarodowego Funduszu Walutowego, że inflacja ponownie jest poważnym zagrożeniem dla światowej gospodarki.
Szacuje się, że w kwietniu inflacja CPI w USA wzrosła o 0,2 proc., wobec wzrostu o 0,3 proc. miesiąc wcześniej. Wyraźnie wyższa dynamika cen, co jest realne za sprawą słabego dolara oraz systematycznie drożejącej ropy i żywności, ponownie zwróciłaby uwagę na problem inflacji. Stąd już tylko krok do wzmocnienia dolara w stosunku do głównych walut. Wyższa inflacja mogłaby bowiem definitywnie zamknąć drogę do obniżek stóp procentowych przez Fed. Tymczasem taki scenariusz nie jest jeszcze zdyskontowany.
Marcin R. Kiepas