Zakończone klęską głosowanie nad wotum zaufania dla rządu nie wystraszyło rynków finansowych. Poniedziałek przyniósł spadek zamiast wzrostu rentowności obligacji. To skutek zajęcia przez wielu inwestorów krótkiej pozycji. W poniedziałek, po ogłoszeniu bardzo dobrych danych o budżecie, masowo je zamykali. Następnego dnia do spadku dochodowości przysłużyły się informacje o rysującym się kompromisie między SdPl a SLD w sprawie daty wyborów. W efekcie rentowność papierów pięcioletnich zmniejszyła się do 7,44 proc. Potem jednak informacje, że droga do kompromisu jest daleka, w połączeniu z rewelacyjnymi wynikami produkcji przemysłowej i danymi o wzroście cen przemysłu, wypchnęły rentowność na poziom 7,70 proc.
Ten poniedziałek nie przyniesie większych zmian na rynku stopy procentowej. Sądzę, że RPP nie podejmie decyzji o podwyżce stóp NBP. Komunikat Rady, pełen obaw o inflację z powodu rosnących cen produkcji sprzedanej, będzie zignorowany przez inwestorów. Już teraz handlują oni papierami, w których ceny wkalkulowana jest podwyżka stóp o 50 pkt baz. Nie sądzę, by oczekiwane w końcu tygodnia drugie podejście do utworzenia rządu, poruszyło rynki.