Wyzwania dla sprzętu

Jan Kaliński
01-08-2007, 00:00

Korzystając z najnowszych zdobyczy techniki, rzadko zastanawiamy się, co jest po drugiej stronie kabla… a warto.

Telekomunikacja Wysokiej jakości urządzenia to fundament usług sieciowych

Korzystając z najnowszych zdobyczy techniki, rzadko zastanawiamy się, co jest po drugiej stronie kabla… a warto.

Sprzęt operatorski, używając metafory, jest fundamentem domu, na którym są zbudowane oferowane przez operatora usługi. Od tego, jak solidne są te podstawy, zależy jakość usług, z których będzie mógł skorzystać użytkownik końcowy.

Klasa operatorska

Infrastruktura telekomunikacyjna operatora wpływa bezpośrednio na jego możliwości dalszego rozwoju, opłacalność bieżącej działalności i wiele innych elementów bezpośrednio decydujących o sukcesie rynkowym.

— W rozwiązaniach klasy operatorskiej pojawiają się po raz pierwszy nowe technologie czy funkcje, które z biegiem czasu trafiają do sprzętu dla pozostałych segmentów rynku. Z uwagi na wyższe wymagania dotyczące niezawodności, odporności na warunki środowiskowe, zdolności do obsługi wielkich grup użytkowników, specjalne funkcje i wreszcie możliwości jego dalszej rozbudowy sprzęt operatorski różni się od rozwiązań np. dla firm — wyjaśnia Piotr Gajowniczek, architekt rozwiązań sieciowych w Alcatel-Lucent Polska.

Popularne na rynku usługi, takie jak: telefonia komórkowa, tripleplay, telewizja interaktywna IPTV, bezprzewodowy szybki dostęp do internetu czy też usługi transmisji danych — oferowane w skali masowej — wykorzystują sprzęt klasy operatorskiej.

Ponieważ rozwój rynku usług zmierza w kierunku zwiększania ich multimedialności, interaktywności i zapewnienia współpracy między rozdzielnymi usługami, rosną wyzwania stawiane przed sprzętem.

— Najlepszym przykładem jest usługa telewizji interaktywnej. Do jej realizacji potrzebne są nie tylko szybkie łącza internetowe, ale także wiele zmian w samej sieci, tak by była zdolna do utrzymania wyśrubowanych parametrów przez cały czas korzystania z usługi — tłumaczy Piotr Gajowniczek.

Bez standardów ani rusz

Przykładem pokazującym, jak przebiega wprowadzanie na rynek technologii i jakie to napotyka problemy, jest WiMAx. Obecnie część operatorów wstrzymuje się z decyzją o jego wprowadzeniu, czekając na nowe wersje standardu, obsługujące m.in. mobilność użytkowników, większe przepływności czy zaawansowane techniki zarządzania zasobami radiowymi.

— Brak jednoznacznej standaryzacji technologii WiMAx od dawna utrudnia jej adaptację na rynku. Znaczenie standaryzacji z punktu widzenia operatora jest duże. Dziś trudno jest nam sobie wyobrazić wprowadzenie na rynek nowego produktu bez zapewnienia kompatybilności z istniejącymi standardami — wyjaśnia Konrad Napieralski, dyrektor ds. rozwoju biznesu w firmie Cisco Systems.

Standaryzacja ma kluczowe znaczenie dla rozwiązań operatorskich.

— Operatorzy dużych sieci nie mogą pozwolić sobie na wdrażanie wielu rozwiązań niezgodnych z istniejącymi standardami, choćby dlatego, że zazwyczaj ich strategią jest dywersyfikacja dostawców. Współdziałanie różnych rozwiązań jest zatem niezwykle istotne, a jest ono łatwiejsze do osiągnięcia, jeśli opierają się na standardach — tłumaczy Piotr Gajowniczek.

Funkcjonowanie standardów w branży telekomunikacyjnej zależy głównie od segmentu tego rynku.

Nie jesteśmy w tyle

Postęp technologiczny spowodował, że operatorzy dużą uwagę zwracają na możliwości rozwoju danego rozwiązania i starannie podejmują decyzje o inwestycjach. Chcą znać kierunki ewolucji danej technologii, widzieć czy dostarczony sprzęt można w prosty sposób modernizować itd.

Jednym z trendów, który ma na celu zabezpieczenie inwestycji, jest możliwość dokonywania dużych zmian w funkcjonalności infrastruktury wyłącznie przez zmiany na poziomie oprogramowania. Proces modernizacji jest wówczas krótszy i przede wszystkim tańszy.

Na polskim rynku obecni są wszyscy liczący się w branży dostawcy, działający we wszystkich segmentach rynku: Alcatel-Lucent, Ericsson, Nortel, Nokia-Siemens, Juniper, Huawei, Cisco.

— Tym, co warto podkreślić, jest zmiana tradycyjnej roli dostawcy. Przestaje on być wyłącznie producentem i firmą oferującą sprzęt. Coraz częściej jest angażowany we wspólne z operatorem tworzenie modeli biznesowych dla wprowadzanych usług czy wręcz w opracowywanie gotowych usług na bazie dostarczonego sprzętu — twierdzi Piotr Gajowniczek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jan Kaliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Wyzwania dla sprzętu