Gdy ponad 20 lat temu stawiałam pierwsze zawodowe kroki, polski sektor finansowy przechodził duże zmiany, między innymi pojawiły się zagraniczne instytucje finansowe, w tym banki. Ci z nas, a może raczej te z nas, które wtedy zaczynały pracę, dosyć szybko się przekonały, że w tym świecie raczej dominują mężczyźni. Myślę, że w Polsce było pod tym względem lepiej, ale tu z kolei dochodziła kwestia wieku — byliśmy sporo młodsi niż nasi koledzy na podobnych stanowiskach za granicą.
Nigdy nie myślałam, że będę pracowała w korporacji. Okazało się jednak, że bankowość jest bardzo ciekawa, a w mojej dziedzinie jest tym bardziej interesująco, bo międzynarodowo. Dziś, będąc częścią dużej międzynarodowej grupy finansowej, wiem, że mogę zdziałać wiele i to nie tylko w zakresie rozwoju biznesu. Mogę chociażby zachęcać kobiety, także niejako swoim przykładem, do sięgania po więcej. Promując różnorodność i przedsiębiorczość kobiet, zaangażowałam się m.in. w bankowy program Kobiety zmieniające BNP Paribas, który realizuje wiele takich inicjatyw.
Cieszę się, że temat wzmacniania roli kobiet jest ważny dla Grupy BNP Paribas. W Polsce Bank BNP Paribas wspiera kobiety m.in. przy takich projektach, jak: Woman Update, Sukces pisany szminką, Jestem liderką i wiele innych.
Zawsze kieruję się uniwersalnymi wartościami, takimi jak uczciwość, etyka, stawiam na rozwój. Wierzę, że trzeba czerpać z różnorodności, bo tylko wówczas można osiągać lepsze wyniki. Kobiety to przecież połowa tego świata. Moim zdaniem wiele z nich ma taki wewnętrzny imperatyw, żeby udowodnić sobie i innym, że są w stanie wszystko ogarnąć i wiele osiągnąć. I ja też tak mam.
Warto pamiętać, że nigdy nie wiadomo, co dobrego czeka nas za zakrętem… Dlatego trzeba mieć odwagę działać, nie bać się zmian, bo to oznacza rozwój. Zawsze, a zwłaszcza na początku ścieżki zawodowej należy zadawać sobie pytania: dlaczego chcę to robić, co jest ważne, posłuchać (albo nie) rad i podjąć własne decyzje.