Już poniedziałkowe zakończenie sesje wskazywało, że byki straciły impet i zaczęły oddawać pole. Z trzech głównych wskaźników, jedynie Dow Jones IA zdołał się wybronić, choć zwyżka była czysto symboliczna.
Dzisiaj na parkiet dotrze kilka istotnych danych makro, które mogą mieć wpływ na zachowanie inwestorów.
Chodzi przede wszystkim o indeks S&P/Case-Shiller obrazujący zmiany cen nieruchomości w największych amerykańskich metropoliach. Przeważają oczekiwania ich kolejnego spadku. Średnio zakłada się zniżkę w lutym o 0,1 proc. W styczniu ceny obniżyły się o 0,3 proc.
Równie ważny będzie indeks zaufania konsumentów, publikowany przez Conference Board. W tym przypadku analitycy liczą na wzrost w kwietniu do 53,5 pkt z 52,5 pkt. miesiąc wcześniej.
W centrum uwagi znajdą się zapewne udziały Forda. Rynek oczekuje, że w pierwszym kwartale jedyny z trójki największych koncernów motoryzacyjnych w USA który nie ubiegał się o rządową pomoc, odnotował zysk po „odczuwalnym” wzroście na północnoamerykańskim rynku. Mimo optymistycznych oczekiwań, papiery spółki kwotowane we Frankfurcie tracą na wartości.
Swoimi dokonaniami mają dzisiaj pochwalić się jeszcze m.in. 3M, UPS, DuPont, Office Depot i Newmont Mining.
Spadające ceny surowców szkodzić zapewne będą notowaniom spółek górniczych i
paliwowych.