
Znaczny wzrost cen samochodów spalinowych jest szansą dla aut zeroemisyjnych, które uważane są za droższe.
Biorąc pod uwagę, że ponad połowa nowych samochodów na amerykańskim rynku kosztuje 40 tys. USD, a jedna czwarta nawet powyżej 50 tys. USD, to może okazać się, że w ciągu najbliższych trzech lat “elektryki” zrównają się cenowo z tradycyjnymi pojazdami.
Według obliczeń amerykańskiego Biura Statystyki Pracy (BLS), samochód wyceniony w 2012 roku na 30 tys. USD, dziś kosztowałby 34 140 USD. Na przestrzeni dziewięciu lat to aż 14-procentowy wzrost.