Wzrost cen obligacji bardzo pomógł złotemu

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2003-12-11 00:00

Środowa sesja przyniosła wzrost notowań naszej waluty. Cena euro spadła z 4,6685 do 4,6395 zł. Cena dolara zniżkowała z 3,8300 do 3,7925 zł. Wpływ na aprecjację złotego miały przede wszystkim wydarzenia na rynku obligacji, gdzie ceny mocno rosły. Rentowności papierów o wszystkich niemalże terminach zapadalności spadły na skutek udanego, wtorkowego przetargu zamiany obligacji. Swoje trzy grosze dołożyła dobra ocena wystawiona programowi redukcji wydatków autorstwa Jerzego Hausnera przez agencję ratingową Fitch. Wsparciem dla naszej waluty w dalszym ciągu były także piątkowe zapowiedzi Ministerstwa Finansów o tym, że do końca roku w uzgodnieniu z NBP wymieni na rynku na złote około 250 mln euro z 500-mln kredytu udzielonego przez Europejski Bank Inwestycyjny.

Inwestorzy zareagowali zakupami złotego także na treść opublikowanej przez środową „Gazetę Wyborczą” debaty wicepremiera ds. gospodarczych z analitykami. Jerzy Hausner podkreślił, że rząd dąży do tego, by deficyt budżetowy na rok 2004 był o 3 mld złotych niższy od założonego, oraz dodał, że z jego punktu widzenia pewne umocnienie naszej waluty byłoby korzystne. Jako racjonalny i możliwy do uzyskania kurs EUR/PLN wymienił ten założony przez rząd na poziomie 4,3500. Z kolei jako termin do spełnienia przez Polskę kryteriów z Maastricht podał lata 2008 i 2009. Złotemu pomógł także fakt kolejnego wzmocnienia się węgierskiego forinta do euro. O godz. 15.59 dolar wyceniany był na 3,7995 zł, a euro na 4,6550 zł (odchylenie –0,30 proc.).

We wtorek wieczorem amerykański bank centralny zgodnie z oczekiwaniami pozostawił stopy procentowe w USA na niezmienionym poziomie. Federalny Komitet Otwartego Rynku poinformował również, że mogą one pozostać na najniższym poziomie od 45 lat jeszcze przez dłuższy czas. Inwestorzy zareagowali na to wyprzedażą dolarów za euro, a kurs EUR/USD zwyżkował do 1,2265.

Do dalszej wyprzedaży zielonych nie doszło. W pierwszych godzinach środowego handlu inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków z długich pozycji we wspólnej walucie, a cena euro do dolara spadła z 1,2261 do 1,2153. Później przewagę na rynku zdobyli jednak ponownie kupujący euro. Kurs EUR/USD wzrósł do 1,2266. Na rynku panował nadal bardzo słaby sentyment dla dolara, a korekcyjna zniżka ceny euro została bardzo szybko wykorzystana przez inwestorów do ponownego się w nią zaangażowania. Europejska Federacja Bankowości reprezentująca ponad 4000 banków z krajów Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu podkreśliła, że obawy o to, że coraz mocniejsza wspólna waluta może odbić się negatywnie na gospodarce strefy euro są przesadzone. W jej opinii, obawy o konkurencyjność przemysłu tego regionu mogą pojawić się dopiero przy wzroście kursu EUR/USD do 1,50. Z kolei szef Bundesbanku Ernst Welteke powiedział, że obecnie nie widzi, aby kurs EUR/USD był przewartościowany. O godz. 15.59 euro wyceniano na 1,2255 USD.