Wzrosty na giełdach nabierają rumieńców

Roman Przasnyski, Open Finance
10-10-2011, 18:07

Poniedziałkowa sesja była już czwartą z rzędu, w trakcie której na parkietach przeważały byki.

Zwyżki wyraźnie nabierają tempa i rosną szanse na bardziej trwałe przełamanie spadkowej tendencji.

Początek poniedziałkowej sesji na warszawskim parkiecie stał pod znakiem wahań nastrojów. WIG20 na otwarciu zyskiwał nieco ponad 1 proc. W trakcie pierwszej godziny handlu przewagę zyskała podaż, niwelując w całości wcześniejsze zyski i spychając indeks do poziomu piątkowego zamknięcia. Byki jednak szybko odzyskały inicjatywę i po zdecydowanej kontrze doprowadziły do zwyżki o 1,7 proc. W drugiej części dnia sytuacja była bardziej ustabilizowana. Wskaźnik naszych blue chipów poruszał się przez większą część dnia w bardzo wąskim przedziale 2218-2225 punktów, zyskując 1,4-1,5 proc. Pozostałe indeksy pozostawały nieznacznie w tyle. Końcówka notowań przyniosła zdecydowaną poprawę w reakcji na dobry początek notowań za oceanem.

Wśród największych spółek liderem wzrostów były akcje PBG, które szły w górę o ponad 10 proc. W ciągu kilku ostatnich sesji zyskały one łącznie ponad 40 proc. Momentami o ponad 5 proc. rosły walory BRE. Po około 3 proc. zwyżkowały papiery Lotosu i PZU. Niewiele ustępowały im walory PKN Orlen. W pierwszej części dnia do nielicznych spadkowiczów należały akcje TVN i PGNiG. Po porannej zwyżce o 3 proc. nieznacznie pod kreskę spadły walory GTC.

Przed południem brakowało zdecydowania także inwestorom na głównych giełdach europejskich. Po początkowej zwyżce o kilka dziesiątych procent, niedźwiedzie próbowały atakować, sprowadzając indeksy nieznacznie pod kreskę. Później jednak nastroje systematycznie się poprawiały. Na rynek napływały zróżnicowane informacje. Z jednej strony uspokajająco wpłynęły doniesienia agencji Standard & Poor's o podtrzymaniu ocen Francji i Belgii. Z drugiej zaś pojawiły się obawy związane z wynikiem głosowania słowackiego parlamentu nad rozszerzeniem Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej.

Byki zaczęły zyskiwać zdecydowaną przewagę po rozpoczęciu notowań za oceanem. Tamtejsze indeksy na otwarciu zyskiwały po ponad 2 proc. Ten optymizm przypisywano deklaracjom kanclerz Niemiec Angeli Merkel i premiera Francji Nicolasa Sarkozy'ego w kwestii dokapitalizowania europejskich banków. Wskaźniki w Paryżu i Frankfurcie szybko zwiększyły skalę zwyżki do 2-3 proc. O ponad 4 proc. w górę wystrzelił moskiewski RTS. Sporego przyspieszenia nabrał także wzrost na warszawskim parkiecie. Przed końcowym dzwonkiem akcje BRE, Lotosu, PKN Orlen, Pekao, KGHM i PZU szły w górę po 4-5 proc.

WIG20 zyskał ostatecznie 3,44 proc., WIG wzrósł o 2,92 proc., mWIG40 o 2,21 proc., a sWIG80 o 1,65 proc. Obroty wyniosły 960 mln zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski, Open Finance

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Wzrosty na giełdach nabierają rumieńców