Dolar zyskuje na wartości w oczekiwaniu na popołudniową publikację danych o inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Rynek szacuje, że w kwietniu inflacja była wyższa o 0,2 proc. w relacji miesięcznej i o 3,9 proc. w relacji rocznej, wobec wzrostu o odpowiednio 0,3 proc. i 4 proc. w marcu. Inflację CPI core prognozuje się natomiast na poziomie 0,3 proc. miesiąc do miesiąca i 2,4 proc. rok do roku, wobec odpowiednio 0,2 proc. i 2,4 proc. miesiąc wcześniej.
Wyższa od oczekiwań inflacja w sposób zdecydowany zamknie drogę do dalszych obniżek stóp procentowych, ponownie zwracając uwagę inwestorów na problem dynamicznego wzrostu cen w USA. Taki scenariusz nie jest do końca zdyskontowany. Dlatego dane o wyższej inflacji mają szanse sprowokować zdecydowane umocnienie dolara. Zwłaszcza, jeżeli w kolejnych godzinach wciąż będzie utrzymywać się na rynku walutowym parodolarowe nastawienie.
Zanim inwestorzy dowiedzą się jak w kwietniu kształtowała się dynamika cen w USA, wcześniej poznają marcowe dane o produkcji przemysłowej w strefie euro (godz. 11:00; prognoza: -0,3 proc. m/m), kwartalny raport Banku Anglii nt. inflacji (godz. 11:30) oraz dane z brytyjskiego rynku pracy (godz. 10:30). Wszystkie te publikacje mają szanse odcisnąć wyraźne piętno na notowaniach europejskich walut. Przy czym raczej nie powinny w sposób zdecydowany odwrócić obserwowanej tendencji ich osłabienia w relacji do dolara. To nie ten kaliber danych. Mogą natomiast ją zatrzymać, doprowadzając do ruchu korekcyjnego.
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade Brokers DM S.A.