Wypowiedź ma związek z nieoczekiwaną, piątkową obniżką stóp procentowych przez bank centralny, szósty raz w ciągu niespełna roku.

Zdaniem ekspertów, komentarze z Yi Gang, wicegubernatora Ludowego Banku Chin, wydaje się mieć na celu uspokojenie inwestorów odnośnie skali rozwoju drugiej na świecie pod względem wielkości gospodarki , która notuje największe od ponad dwóch dekad spowolnienie, niemniej jednak nadal rozwija się szybciej niż inne główne gospodarki. Nazwane to zostało „nową normalnością”.
Przyszły wzrost chińskiej gospodarki będzie nadal relatywnie szybki. Wyniesie około 6-7 proc. To będzie coś bardzo normalnego – powiedział Yi Gang podczas konferencji w Pekinie.
Oprócz redukcji poziomu stóp procentowych w piątek, PBOC obniżył także wielkość gotówki jaką banki muszą posiadać w formie rezerw.
Obie decyzje wymuszone zostały chęcią nadania tempa spowalniającej od miesięcy gospodarce, co wywołało falę niepokoju wśród inwestorów na całym świecie, obawiających się mocno negatywnego przełożenia na całą globalną gospodarkę.
Obecne łagodzenie polityki pieniężnej w drugiej co do wielkości gospodarce na świecie ma najbardziej agresywny charakter od kryzysu finansowego z lat 2008/09, po tym wskaźniki sugerują, że wzrost gospodarczy zejdzie poniżej 7 proc. do najniższego poziomu od 25-ciu lat.
Opublikowane w miniony poniedziałek dane pokazały, że PKB Chin wzrósł w okresie lipiec-wrzesień „jedynie” o 6,9 proc. schodząc poniżej 7 proc. po raz pierwszy od czasu globalnego kryzysu finansowego.
Według Yi, chiński rynek akcji, który gwałtownie spadał od czerwca, zakończył większość korekty, zaś juan wstrząśnięty zaskakującą sierpniową deprecjacją "zasadniczo" ustabilizował się.