Yoplait wycofa się z polskiego rynku
Francuski koncern mleczarski Yoplait likwiduje swoją fabrykę w Osowej Sieni. Nie chciała jej kupić żadna z pięciu firm, które od stycznia namawiał właściciel i likwidator. Zdaniem konkurencji, jeśli przez trzy lata firma nie zdobyła nawet 2 proc. rynku, to teraz nie ma już na to żadnych szans.
Yoplait, francuski producent jogurtów, wycofuje się z Polski. Ostateczną decyzję podjęto tuż przed świętami wielkanocnymi. Uchwała o likwidacji spółki w Polsce zapadła w styczniu, ale jeszcze kilka dni temu właściciel próbował znaleźć inwestora, któremu chciał sprzedać fabrykę w Osowej Sieni.
Wyjazd na tarczy
Po prawie trzech miesiącach starań i negocjacji żaden z pięciu kandydatów na nowego właściciela nie zdecydował się na zawarcie transakcji.
— W pewnym momencie Yo-plait, jak każda firma, musiał dokonać analizy finansowej przedsięwzięcia. Okazało się prawdopodobnie, że inwestycja będzie zbyt droga. Wstępne rozmowy z inwestorami prowadzono już w sierpniu ubiegłego roku. Być może jeszcze Francuzi znajdą chętnego — mówi Zbigniew Tur, likwidator spółki Yoplait w Polsce.
W warszawskiej siedzibie Yo- plait nie udziela się informacji o przyczynach wycofania się Francuzów z Polski. Od stycznia spółka nie ma prezesa. Jego obowiązki pełni Kornelia Mathea, która skierowała nas do spółki matki. Jednak pracownik upoważniony do udzielania informacji był nieosiągalny.
Zdaniem innych krajowych producentów, wyjście Francuzów z Polski nie wpłynie istotnie na pozycję pozostałych graczy. We Francji Yoplait jest drugim co do wielkości producentem jogurtów. Jego udział w polskim rynku sięga niespełna 2 proc. W opinii AC Nielsen, spadek sprzedaży zauważalny był od początku 2000 roku. Nie pomogła całkowita zmiana strategii, która miała doprowadzić do przejęcia piątej części rynku.
Bez zmian
— Trzech największych producentów od kilku lat zajmuje trzy czołowe miejsca na tym rozwijającym się zaledwie od 10 lat rynku. Jeśli w ciągu trzech lat Yoplait nie potrafił zwiększyć udziałów do ponad 2 proc., teraz byłoby to już bardzo trudne. Co prawda możliwe, ale bardzo drogie — podkreśla Michał Kuczyński z działu marketingu Bakomy.
Obecnie 65-69 proc. polskiego rynku należy do trzech graczy: Danona, Zotta i Bakomy.
Duży też stracił
Dzisiaj rynek nie rośnie już tak błyskawicznie jak w 1999 roku. Prognozy na 2000 rok zakładały nawet 20-proc. wzrost, tymczasem pod koniec roku zanotowano spadek.
— Odejście Yoplait nie oznacza, że zmniejszył się popyt na jogurty — uważa Piotr Zdak z Bakomy.
Największym chyba sukcesem w ostatnich miesiącach może pochwalić się holenderska Campina, która zwiększyła swój udział w rynku o jakieś 4 proc. — do 8-9 proc.
— Campina urosła głównie kosztem mniejszych mleczarni, ale zmniejszył się też udział Zotta, który zrobił w Polsce błyskawiczną karierę. Badania rynkowe podają różne dane, ale Zott stracił 6-8 proc. rynku — uważa nasz rozmówca z jednej z firm.