Początek notowań na parkiecie sugerował dużą zmienność nastrojów inwestorów. Po kwadransie warszawski indeks WIG20 tracił ponad 1,7 proc. Kolejne godziny handlu upłynęły w zdecydowanej przewadze popytowej. Ostatecznie sesję zamykamy nieznaczną korektą (-0,2 proc.). To jednak tylko kosmetyczna korekta, która niewiele znaczy. Nadal pozostajemy w trendzie wzrostowym. Silnym wsparciem dla indeksu blue chipów jest 1700 punktów.
Wyróżniały się małe i średnie spółki, na czele z budowlanką. Akcje Hydrobudowy podrożały o ponad 11proc. Wzrost kursu władze spółki zawdzięczają ostatnio podpisanej umowy na wybudowanie Baltic Areny. Z wartego 427,7 mln zł netto kontraktu połowa przypadnie na Hydrobudowę Polską i Hydrobudowę 9, spółki kontrolowane przez PBG. Podobna wiadomość nadeszła też z Mostostalu Warszawa. Spółka wybuduje stadion Wrocławiu.
Budowlanka i spółki medialne nie zdołały wyciągnąć indeksu nad kreskę. Wprawdzie w południe indeks blue chipów zyskiwał grubo ponad 3 proc., ale zapał kupujących został szybko ostudzony. To skutek publikacji makroekonomicznych z USA. Ceny produkcji sprzedanej spadły w USA w marcu o 1,2 proc. w porównaniu z lutym Roczny spadek cen produkcji sprzedanej jest największy od 1950 r. Demotywująco wpłynęły także dane dotyczące dynamiki produkcji detalicznej. Produkcja przemysłowa spadła w marcu o 1,1 proc. W poprzednich dwóch miesiącach rosła.
Słabsze dane makro nie przeszły bez echa również na pozostałych parkietach ze
Starego Kontynentu. Francuski CAC40 znalazł się pod kreską. Węgierski indeks BUX
stracił blisko 3 proc. Poprawiły się natomiast indeksy w Niemczech.