Za mało środków trafia do krajów walczących z ebolą

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-02-20 21:08

Tylko około 40 proc. z 2,9 mld USD środków zadeklarowanych przez społeczność międzynarodową dotarło do krajów zmagających się w epidemią wirusa Eboli, informuje Bloomberg, powołując się na raport opublikowany w British Medical Journal (BMJ).

Jak szacuje Karen Grepin, adiunkt globalnej polityki zdrowotnej na Uniwersytecie w Nowym Jorku, według stanu na 31 grudnia 2014 r. z zadeklarowanych przed darczyńców funduszy wpłacono środki o wartości „jedynie” 1,09 mld USD. Podczas gdy obiecane środki mają wartość przekraczającą szacunkowe potrzeby tych krajów, aktualna wypłacana ich wielkość, pokrywa około 2/3 potrzeb.

Opóźnienia w wypłacaniu środków mogą przyczynić się do ponownego rozprzestrzenienia się wirusa i w efekcie, doprowadzić do zwiększenia potrzeb finansowych – ocenia Grepin. Dodaje, że „…problemem nie jest hojność darczyńców, ale to, że środki nie zostały wdrożone wystarczająco szybko".

Z danych Międzynarodowej Organizacji Zdrowia, ostatni nagły atak epidemii doprowadził do zainfekowania ponad 22 tys. ludzi i śmierci co najmniej 8,8 tys. osób. Najwięcej ofiar odnotowano w Liberii, Sierra Leone i Gwinei.