Za trzy lata Polskę czeka duża nadprodukcja benzyny

Paweł Janas, Anna Bytniewska
opublikowano: 2008-05-14 07:36

Więcej paliwa na rynku, niższa cena? Nic z tego, kierowco. Orlen i Lotos nie pozwolą na spadek marż. Dlatego dodatkową benzynę wykorzysta petrochemia.

Polskie koncerny naftowe zwiększą w najbliższych latach przerób ropy: Orlen z 14 mln do 16 mln ton, a Lotos z 6 mln ton do 10,5 mln ton. Wszystko po to, by powalczyć o rynek olejów napędowych. Przy okazji tego procesu wyprodukują dodatkowe ilości benzyn. Zakończenie w latach 2010- -11 programu 10+ w Lotos spowoduje wzrost ich produkcji o blisko 1 mln t rocznie. Nadwyżki będzie miał też Orlen.

— Będzie ich za dużo w stosunku do potrzeb rynku — mówi Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Szacuje, że uwzględniając saldo eksportu i import, realny nadmiar benzyny na rynku mógłby wynieść 500-700 tys. ton.

Obniżka, której nie będzie

Sprzedaż benzyny na krajowych stacjach doprowadziłoby do rywalizacji cenowej.

— Gdyby założyć spadek marż o 20-30 USD na tonie, oznaczałoby to obniżkę o 4-6 groszy na litrze paliwa — szacuje Jacek Kołodziejczyk z PKN Orlen.

Kilkugroszowy spadek cen przemnożony przez kilka milionów ton benzyny sprzedanej rocznie zmniejszyłby zyski producentów.

— Co prawda, nie położyłby ich, ale byłby zauważalny — przyznaje Jacek Kołodziejczyk.

Gdzie to sprzedać

Dlatego nadwyżka zostanie zagospodarowana przez przemysł petrochemiczny, który wykorzystuje benzynę do pirolizy. Orlen nie będzie miał z tym problemu. Zwiększa produkcję petrochemikaliów, które branża chemiczna wykorzystuje do wytwarzania tworzyw sztucznych. Zgodnie ze strategią na lata 2007-12 Orlen na rozwój petrochemii wyda 5,8 mld zł.

— W 2010 r. powstanie w Orlenie instalacja produkcji paraksylenu oraz PTA/PXA, które będą zużywały benzynę do pirolizy — mówi Krystian Pater, członek zarządu PKN Orlen.

Należący do Orlenu czeski Unipetrol zwiększy produkcję etylenu z 500 tys. ton rocznie do 545 tys. ton.

— Pozwoli to zagospodarować 140 tys. ton nadwyżki benzyny — szacuje Krystian Pater.

Koncern rozważa budowę wytwórni olefiny III (etylen- - propylen) o wydajności 660- -700 tys. ton rocznie, która również ułatwiłaby zagospodarowanie nadwyżek.

— Z ostatecznymi decyzjami wstrzymamy się do lat 2011-12. Prognozy wskazują, że rynek olefin czeka spowolnienie, co wiąże się ze spadkiem marż. Do wysokiego poziomu powrócą one w latach 2014-15. Wówczas instalacja powinna być już gotowa, jeśli się na jej budowę zdecydujemy — dodaje Krystian Pater.

Na zagospodarowanie nadwyżek benzyny przez petrochemię liczy też Lotos.

— Analizy rynkowe wskazują interesujący wzrost popytu na taki produkt po stronie firm petrochemicznych — zaznacza Marcin Zachowicz, rzecznik gdańskiej spółki.

Kontrahenta ma w Polsce.

— Lotos będzie zmuszony do sprzedaży benzyny, bo nie przerobi jej u siebie. Wśród nabywców może się znaleźć Orlen. Od lat podkreślamy, że między nami jest wiele potencjalnych synergii. To jedna z nich — podsumowuje Krystian Pater.

0,7 - mln ton rocznie Nawet taki nadmiar benzyny na polskim rynku ma pojawić się w 2011 r...

4,3 mln ton ...a tyle benzyny zużywają co roku polscy kierowcy.

Paweł Janas, Anna Bytniewska