Zabawki resort ma nowe, jakość wciąż tę samą

Wiktor Krzyżanowski
13-02-2003, 00:00

To niezwykle cenne, że resort finansów dba o internautów. Od kilku dni mają oni możliwość skorzystania z nowej wersji internetowej witryny resortu (www.mf.gov.pl). Daje ona m.in. możliwość przeprowadzenia chatu, z której skorzystał wczoraj Grzegorz Kołodko (niektóre wypowiedzi ministra obok). Osobiście nie jestem entuzjastą nowej wersji portalu, gdyż liczba zawartych w nim informacji powoduje, że trudno cokolwiek znaleźć. Z jednym małym wyjątkiem.

Tak jak w poprzedniej wersji portalu, stworzonej jeszcze za urzędowania w resorcie Leszka Balcerowicza, także obecnie w dziale „Ministerstwo” znalazła się rubryka „Budżet Ministerstwa”. Wciąż rozpoczyna się ona preambułą: „Mając na względzie jawność finansów publicznych Ministerstwo Finansów podaje do Państwa wiadomości plan dochodów i wydatków resortu”. Wciąż jednak widnieje tam tylko budżet ministerstwa na 2001 r.! Ot, taka jawność.

Piszę o tym nie bez kozery. Na początku stycznia w jednym z artykułów napisaliśmy, że budżet resortu wynosi milion złotych. Chcieliśmy sprawdzić, jak bardzo selektywna jest osławiona już potrzeba prostowania wszystkiego, co tylko możliwe, przez urzędników biura prasowego resortu. Sądziliśmy jednak, że to się nie uda — ministerstwo przyśle sprostowanie, podając prawdziwą wielkość budżetu resortu, która z całą pewnością jest większa niż 1 mln zł (w 2001 r. były to 72 mln zł). Tym bardziej że dostawaliśmy od naszych czytelników listy z sugestiami, że milion złotych to zdecydowanie za mało. Upłynął jednak ustawowy czas na sprostowanie i... nic!

Jeden z naszych czytelników napisał: „Myślę, że tym razem Kołodko nie da sprostowania”. Nie pomylił się. A szkoda. Naprawdę wierzyliśmy, że maniera prostowania wszystkiego i wszystkich ma na celu ujawnianie prawdy i tylko prawdy. Także o kosztach, które podatnicy ponoszą w związku z istnieniem i działalnością resortu finansów. Czy pieniądze te są wydawane zgodnie z przeznaczeniem — to już inna sprawa.

Grzegorz Kołodko, wicepremier i minister finansów, podczas wczorajszego chatu udzielał odpowiedzi na wszystkie pytania. Wybraliśmy najciekawsze.

@O złotym: złoty jest przewartościowany i rząd, w ramach tych możliwości, które istnieją, będzie sprzyjał jego osłabieniu, gdyż służy to wzmacnianiu polskiej gospodarki.

@ O szokach: bardzo niska inflacja w Polsce jest wszakże skutkiem głębokiego obniżenia cen żywności, a tendencja ta w tym roku najprawdopodobniej nie wystąpi. Spodziewam się wobec tego oscylowania inflacji w przedziale od 1,0 proc. do 2,0 proc., jeżeli nie nastąpią nieprzewidziane szoki zewnętrzne.

@O kapitale spekulacyjnym: bardziej korzystny kurs złotego to większy eksport i mniejszy import, a zatem wyższy poziom produkcji, czyli więcej miejsc pracy i większe dochody przedsiębiorców i ludności. Ale to także — i w tym problem — mniejsze z kolei dochody kapitału spekulacyjnego. A nasza polityka sprzyja kapitałowi, jeśli on z kolei sprzyja rozwojowi polskiej gospodarki. Dlatego też staramy się przyciągać bezpośredni kapitał zagraniczny, a on też jest zainteresowany słabszym złotym, gdyż wówczas relatywnie bardziej konkurencyjna jest siła robocza.

@O swoich dochodach: jeśli ktoś myśli o zakupie walut, to teraz jest najbardziej odpowiednia pora, gdyż za jakiś czas za dolary i euro trzeba będzie zapłacić więcej. Ja sam nie inwestuję oszczędności w obce waluty, bo swoje skromne dochody wydaję na bieżąco, nakręcając w ten sposób koniunkturę.

@O nieuchronnym deficycie: deficyt przyszłoroczny będzie funkcją kilku procesów. Po pierwsze — tendencji w zakresie wzrostu produkcji, po drugie — obciążeń wynikających z nadchodzącego członkostwa w UE oraz rezultatów przygotowywanej naprawy finansów publicznych. Zważywszy jednak na wysokość naszych wpłat do wspólnego budżetu unijnego, oczywiste jest, że deficyt przyszłoroczny w ujęciu nominalnym po prostu nie może być mniejszy niż w tym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Krzyżanowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zabawki resort ma nowe, jakość wciąż tę samą