Akcje Organiki Sarzyny i Zachemu trafią wkrótce do Nafty Polskiej. Jeszcze tylko wycena i pójdą na sprzedaż. Chętni już są.
Pieniądze na restrukturyzację sektora wielkiej syntezy chemicznej (WSCh) mają pochodzić ze sprzedaży m.in. Organiki Sarzyny, wytwarzającej m.in. środki ochrony roślin i żywice epoksydowe, oraz Zachemu z Bydgoszczy, producenta m.in. granulatu i pianek PCV.
Trwa oczekiwanie
Ministerstwu Skarbu Państwa (MSP) i Nafcie Polskiej (NP) zależy więc na jak najszybszej sprzedaży tych spółek.
— Ich akcje trafią do NP w lutym lub w marcu —twierdzi Tadeusz Soroka, wiceminister skarbu.
NP niebawem ma wybrać doradcę, który wyceni 6 chemicznych spółek. Organika Sarzyna i Zachem mają iść do prywatyzacji w całości. Skonsolidować je z pozostałymi firmami WSCh się nie da, bo mają inną strukturę produkcji.
— Dopuszczamy więc możliwość udziału konsorcjów w ich prywatyzacji — mówi wiceminister.
Inwestorzy chętni do takiej współpracy w przypadku Zachemu już są. To Anwil należący do Orlenu, Ciech i Malborskie Zakłady Chemiczne Organika. Czy w związku z przedłużającymi się pracami NP i MSP nad przygotowaniem i wdrożeniem strategii nie zmienili zdania?
— Za wcześnie jeszcze, aby rozmawiać na temat naszego udziału w prywatyzacji Zachemu. Nie wykluczamy jednak tego — twierdzi Benedykt Michewicz, prezes Anwilu.
Sfera rozważań
Podobne stanowisko prezentują MZCh Organika.
— Jesteśmy nadal zainteresowani zakupem Zachemu. Czekamy obecnie na jego wycenę. Jesteśmy otwarci na rozmowy w sprawie utworzenia konsorcjum — mówi Krzysztof Węgrzyn, prezes MZCh Organika.
Na zakup Zachemu i Sarzyny ma też ochotę Ciech. Uzależnia on jednak podjęcie ostatecznej decyzji o wzięciu udziału w prywatyzacji jednej lub obu spółek od szczegółowych analiz tych projektów. Pod koniec marca znany będzie ich efekt.
— Jeżeli zdecydujemy się na zakup Zachemu w konsorcjum, to Organika z Malborka byłaby dla nas ciekawym partnerem. Rozważamy natomiast samodzielny zakup Sarzyny — stwierdza Ludwik Klinkosz.


