Zaczyna się gra pod ważne dane z USA

Marcin Kiepas
opublikowano: 25-01-2010, 00:00

Ostatni tydzień stycznia obfituje w liczne publikacje makroekonomiczne, które mogą wywołać emocje na rynku walutowym. Na pierwszy plan wysuwa się piątkowa publikacja wstępnych szacunków amerykańskiego PKB z IV kwartału 2009 roku (prognoza: 4,6 proc.). Analogiczne dane napłyną też z Wielkiej Brytanii. Potencjalnie dużą siłę rażenia będzie również mieć środowe posiedzenie FOMC, dane nt. kondycji rynku nieruchomości w USA (sprzedaż domów na rynku pierwotnym i wtórnym, indeks SP/Case-Shiller), amerykańskie indeksy Chicago PMI, Uniwersytetu Michigan i Conference Board oraz indeks niemieckiego instytutu Ifo. Wciąż wpływ mogą mieć też wyniki kwartalne spółek z Wall Street (m.in. 3M, Halliburton, Microsoft, Motorola, Novartis, Yahoo) oraz kwestia reformy systemu bankowego w USA.

Mnogość potencjalnych impulsów utrudnia wskazanie kierunku, w jakim podąży rynek walutowy. Gdyby oceniać to na podstawie analizy technicznej, umocnienie dolara w relacji do europejskich walut oraz umocnienie jena do większości głównych walut wydaje się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kiepas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu