Pomimo pojawiających się tu i ówdzie prognoz przewidujących zmierzch atrakcyjności Polski w związku z rosnącymi kosztami pracy i utratą konkurencyjności, np. w stosunku do nowych członków UE, wciąż mamy wiele atutów w oczach zagranicznego kapitału. Dogodna lokalizacja, duży i chłonny rynek, wykształcona kadra — to tylko niektóre z nich. Kusząca dla inwestorów jest także perspektywa napływu ponad 100 mld EUR w ramach funduszy UE na lata 2014-20.
Umocnienie pozycji Polski na inwestycyjnej mapie znajduje także odzwierciedlenie w rankingach. Według raportu UNCTAD, do 2015 r. znajdziemy się na 4. miejscu wśród najatrakcyjniejszych gospodarek w Europie i na 14. miejscu na świecie. Symptomem pozytywnych zmian w klimacie dla przedsiębior- czości jest także awans Polski na 45. pozycję w prestiżowym rankingu Banku Światowego Doing Business 2014.
Nie ma krajów idealnych dla inwestorów i Polska nie jest wyjątkiem. Przedstawiciele zagranicznych firm badani przez PAIIZ wśród najważniejszych problemów wskazują m.in. skomplikowany system podatkowy, biurokrację, nieelastyczne prawo pracy i problemy z przepisami budowlanymi.
Spowolnienie gospodarcze powinno być okresem szczególnej troski o przyciąganie inwestycji. Nie oznacza to, że wymagania wobec inwestorów powinny wiązać się wyłącznie z kapitałem. Uznanie dla inicjatywy „Czas na patriotyzm gospodarczy” wskazuje, że opinię publiczną interesuje, czy i w jaki sposób zagraniczny kapitał pozytywnie wpływa na gospodarkę.
Dla przykładu, w latach 2010-12 firma Jeronimo Martins Polska odprowadziła na rzecz skarbu państwa zobowiązania podatkowe w wysokości 1,7 mld zł, a od początku działalności w Polsce zainwestowała tutaj już ok. 10 mld zł i stworzyła ponad 45 tys. miejsc pracy. Pozytywny wpływ ma także działalność tysięcy innych firm z kapitałem zagranicznym — warto te informacje promować i rozpowszechniać.
Inwestorzy mogą także odegrać istotną rolę w promocji Polski za granicą oraz ułatwić wchodzenie polskich firm na zagraniczne rynki. Ich produkty, które trafiają na portugalski rynek za pośrednictwem sieci Biedronka, są dobrym przykładem. Korzyść z inwestycji powinna być obustronna.
TOMASZ SUCHAŃSKI
dyrektor generalny sieci sklepów Biedronka