Zakłady Odzieżowe Bytom mogą być zlikwidowane
Zwołane na 25 lipca NWZA Zakładów Odzieżowych Bytom zdecyduje o dalszym losie firmy. Możliwe są dwa scenariusze — dalsze funkcjonowanie albo likwidacja spółki. Na koniec marca zobowiązania spółki wynosiły 44,7 mln zł.
Po raz drugi akcjonariusze Zakładów Odzieżowych Bytom mają podjąć decyzję w sprawie dalszego funkcjonowania spółki. W grudniu 1998 r. podczas NWZA zdecydowali oni o dalszym istnieniu firmy, ale pod pewnymi warunkami. Wiele wskazuje na to, że tak też się stanie 25 lipca na kolejnym NWZA.
Ważna sprawa
Zarząd ZO Bytom zwołał NWZA, ponieważ strata za pięć miesięcy 2001 r. wyniosła 2,4 mln zł i łącznie ze stratą z lat ubiegłych przewyższa sumę kapitału zapasowego i rezerwowego oraz jedną trzecią kapitału zakładowego.
— Zostały naruszone kapitały podstawowe spółki i kodeks handlowy wymaga zwołania NWZA — wyjaśnia Cezary Przybysławski, prezes ZO Bytom.
Według nieoficjalnych informacji, na walnym pojawią się przedstawiciele Banku Handlowego (który posiada blisko 28 proc. akcji spółki), Skarbu Państwa oraz kilku inwestorów indywidualnych. Przegłosowanie uchwały w sprawie likwidacji spółki poprzez jej rozwiązanie będzie wymagało 75 proc. głosów na NWZA.
Zdaniem analityków, należy jednak oczekiwać, że akcjonariusze zdecydują o dalszym istnieniu bytomskiej firmy.
Trudne chwile
W grudniu 1998 r., kiedy akcjonariusze zdecydowali o kontynuacji działalności ZO Bytom, postawili zarządowi konkretne warunki. Chodziło o redukcję zatrudnienia o 40 proc. oraz sprzedaż nierentownych zakładów.
— Na początku 1998 r. zadłużenie spółki wynosiło 60 mln zł, nie można było go już dalej zwiększyć. Podjęte przez zarząd działania oparły restrukturyzację o trzy podstawowe założenia. Po pierwsze, że nie będzie zwolnień pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji. Po drugie, będzie rozwijana produkcja eksportowa na rynki europejskie, w formie tzw. przerobu, gdyż nie angażuje on dodatkowych środków finansowych. Po trzecie, ZO Bytom zostaną podzielone na spółki zależne, co pozwoli na zmniejszenie kosztów — tłumaczy Cezary Przybysławski.
Zdaniem prezesa ZO Bytom, spółka w ostatnich latach nie generowała zysku, bo musiała ponieść koszty restrukturyzacji. Jednocześnie firma zainwestowała ponad 5 mln zł w maszyny i urządzenia.
Rosły straty
Wartość eksportu garniturów ZO Bytom wzrosła z 38 mln zł w 1998 r., do ponad 60 mln zł w 2000 r.
— Niestety 2000 r. przyniósł gwałtowny spadek rentowności eksportu, w wyniku aprecjacji złotego wobec euro i był główną przyczyną narastających problemów finansowych spółki — podkreśla Cezary Przybysławski.
Jego zdaniem, w wyniku różnic kursowych spółka utraciła w 2000 r. 4 mln zł przychodu, a wykazana strata netto sięgnęła 4,7 mln zł.
Jednocześnie ZO Bytom realizowały zawarty z ZUS w 1997 r. układ ratalny, na spłatę zadłużenia. Jednak na początku 2001 r. firma miała problemy z regulowaniem zobowiązań. Wobec tego ZUS zablokował jej konta, co dodatkowo skomplikowało i tak trudną sytuację.