Zakupy akcji ruszyły przed decyzją Fedu

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 30-01-2008, 00:00

Poniedziałkowy spadek indeksów okazał się jedynie krótką korektą, nie zaś początkiem nowej fali przeceny. Wczoraj wszystkie wskaźniki koniunktury na GPW z nawiązką odrobiły te straty, a WIG20 zbliżył się do ważnego oporu przy 3000 pkt.

Wzrost popytu na akcje nastąpił na fali optymizmu, która dotarła do Europy z drugiej strony Atlantyku. Opublikowane tam w poniedziałek dane świadczące o znacznym spadku sprzedaży nowych domów umocniły amerykańskich inwestorów w przekonaniu, że Rezerwa Federalna (Fed) ponownie obniży stopy procentowe. Po raz kolejny zatem zadziałał typowy dla Wall Street mechanizm zamiany złych na pierwszy rzut oka wiadomości w dobre, dzięki czemu indeksy poszybowały wysoko.

Po silnych wzrostach w Azji i równie przekonującym starcie europejskich rynków warszawscy inwestorzy chętnie kupowali przecenione akcje. WIG20 utworzył na otwarciu popytową lukę i dotarł szybko dokładnie do połowy konsolidacyjnego przedziału między 2900 a 3000 pkt, w którym spędził ostatnie dni. Demonstracja siły popytu dawała nadzieję na zaatakowanie górnej bariery. Jej pokonanie zwiększyłoby wyraźnie prawdopodobieństwo kontynuacji wzrostowego odreagowania po uprzednim zamknięciu luki bessy przy 3050 pkt.

Tego planu nie udało się bykom zrealizować, mimo że do sukcesu zabrakło niewiele — zaledwie 11 pkt. Po kilkugodzinnej konsolidacji w rejonie 2950 pkt WIG20 ruszył mocniej w górę pod wpływem impulsu z USA. Po południu opublikowano tam znacznie lepsze od prognozowanych dane o popycie na dobra trwałego użytku. Choć wynika z nich, że w USA nie ma jeszcze mowy o recesji, a być może do niej nie dojdzie, rynki nie zareagowały nerwowo, choć prawdopodobieństwo dużej redukcji stóp procentowych zmalało.

Bezpośrednim skutkiem odrodzenia wiary w możliwość uniknięcia recesji był silny wzrost notowań metali przemysłowych. Skorzystały na tej zwyżce spółki wydobywcze. W Warszawie zabłysła gwiazda KGHM, który w najlepszym momencie zyskiwał nawet 5 proc. Duży wpływ jego notowań na indeks sprawił, że WIG20 zanotował sesyjne maksimum tuż poniżej bariery 3000 pkt. Ostatecznie wskaźnik blue chipów zakończył dzień 3-procentowym wzrostem. Obroty były przyzwoite, choć nie przekroczyły 2 mld zł.

Włodzimierz Uniszewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane