Zalew optymizmu z funduszy ING

DI
opublikowano: 2010-07-22 12:49

W środę prezentowaliśmy zapowiedź 15-procentowego wzrostu WIG do końca roku, przedstawione przez Macieja Bombola, dyrektora inwestycyjnego ING TFI. Dziś kolej na ING IM: „czekanie do ostatniej chwili może się skończyć tak jak w czasie obchodów 600-lecia bitwy pod Grunwaldem”.

Piotr Rogowski, Starszy Zarządzający Funduszami, ING Investment Management (za serwisem analizy.pl):

W ubiegłym tygodniu rynki akcji kontynuowały wzrosty zapoczątkowane na początku miesiąca. Towarzyszyło temu zmniejszenie nasilenia niekorzystnych komentarzy na temat gospodarki światowej, których apogeum zbiegło się w czasie z czerwcowo- lipcowym dołkiem. Szczególnie straszono wtedy drugim dnem recesji, z powodu jak się wydaje, publikacji w ostatnim czasie trochę słabszych danych makroekonomicznych. Dane te mają z reguły charakter krótkoterminowy i dopiero ich dłuższa tendencja spadkowa mogłaby świadczyć o takim zagrożeniu.

Od początku lipca indeksy światowych rynków akcji wzrosły od 1% (Chiny) do ponad 12% (Grecja). Polska giełda urosła ok. 4% co lokuje ją w środku stawki. W regionie na uwagę zasługują ponad 40% od początku miesiąca wzrosty banków greckich, które w pierwszej połowie roku straciły ponad 50%. Zwyżki nastąpiły po wiadomościach o postępach rządu greckiego w redukowaniu deficytu publicznego oraz udanych aukcjach rolowania greckiego długu. Z akcji polskich najlepiej zachowały się spółki z sektora chemicznego, a szczególnie petrochemicznego. Od początku miesiąca urosły ponad 6%.

Jeśli nie skorzystaliście Państwo z okazji zainwestowania dodatkowych środków w ostatnim dołku (co rzadko komu się zresztą udaje), to może nie warto dłużej zwlekać z decyzją. Czekanie do ostatniej chwili może się skończyć tak jak w czasie obchodów 600-lecia bitwy pod Grunwaldem podczas ostatniego weekendu. Wielu, którzy wyruszyli za późno, z powodu korków nie udało się dojechać, nie obejrzeli wspaniałego widowiska i musieli słono przepłacić za wodę z kranu.