Załoga PHS liczy na 1,2 mld zł

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2003-09-05 00:00

W przyszłym tygodniu mają ruszyć rozmowy LNM, inwestora Polskich Hut Stali, ze związkowcami firmy. Będzie ciekawie, gdyż oczekiwania załogi zostały wycenione na 316 mln USD (1,2 mld zł).

We wtorek Rada Ministrów ma zatwierdzić umowę prywatyzacyjną z LNM na zakup Polskich Hut Stali. Niewykluczone jednak, że decyzja zostanie przesunięta, bo tego dnia prywatyzację koncernu ma też oceniać sejmowa Komisja Skarbu.

Znane są już natomiast najważniejsze oczekiwania załogi PHS.

— Wartość pakietu socjalnego można oszacować na 316 mln USD (1,2 mld zł) — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do inwestora.

Sami związkowcy mówią jednak nieoficjalnie, że według ich wyliczeń wyniesie ona 100-150 mln USD. Przyznają jednak, że szacunki mogą różnić się w zależności od tego, czy wlicza się w nie na przykład koszty restrukturyzacji związane z hutniczym pakietem socjalnym. Te w części ma ponosić Skarb Państwa, a w części sama spółka.

Pewne jest jedno — główne propozycje to m.in. 10 lat gwarancji zatrudnienia, wypłata premii prywatyzacyjnej i podwyżki płac. Trzeba dodać, że obecnie w PHS pracuje blisko 16 tys. osób, a łącznie ze spółkami zależnymi grupa zatrudnia prawie 21 tys. pracowników. Zgodnie z porozumieniem z UE, w 2006 roku zatrudnienie ma spaść do 10,4 tys. osób.

— Rozmowy będą twarde. Ważne są dla nas gwarancje, że inwestor wywiąże się z wykonania pakietu socjalnego i deklarowanych inwestycji. Negocjacje będą testem wiarygodności LNM — mówi Władysław Molęcki, odpowiadający za kontakty związków z prasą.

Związkowców niepokoi fakt, że resort skarbu nie pozwolił negocjować pakietu równolegle z rozmowami inwestora z resoretm skarbu. Obawiają się, że obecnie inwestor postawi ich pod ścianą i niezależnie od oczekiwań będą musieli się zgodzić na jego warunki. W przeciwnym razie prywatyzacja może utknąć w martwym punkcie, co grozi bankructwem PHS.

Z drugiej strony mówi się, że resort odwlekł rozmowy socjalne, dzięki czemu otrzymał od LNM lepszą ofertę prywatyzacyjną. Przy negocjacjach równoległych inwestor mógłby traktować zapisy pakietowe jako część swojej propozycji i dając więcej związkowcom, mniej zaoferowałby resortowi skarbu i wierzycielom koncernu.