NOWY JORK (Reuters) - Poniedziałkowe sesje w USA rozpoczną się prawdopodobnie od spadków, ponieważ śmiertelne wybuchy bombowe na wyspie Bali skłonią zapewne inwestorów, którzy przez ostatnie dwie sesje kupowali akcje, do realizacji zysków.
"Ataki terrorystyczne na Bali negatywnie wpłyną na rynek i spowodują zniżki" - powiedział Peter Cardillo, główny analityk w spółce Global Partners Securities.
"Nie jestem pewien, jak długo nowy atak terrorystyczny będzie wpływał na giełdę, ale z pewnością światowe rynki już mają za sobą paskudny dzień" - dodał.
Eksplozje na indonezyjskiej wyspie Bali zabiły w sobotę przynajmniej 183 osoby i wzmogły napięcie na Wall Street, gdzie gracze obawiają się, że sieć al-Kaida, w dużej mierze rozproszona w Afganistanie, przegrupowała się i planuje kolejne ataki.
W rozpoczynającym się tygodniu prawie 150 spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 opublikuje swoje wyniki kwartalne, co także powoduje wzrost nerwowości wśród graczy. We wtorek wyniki przedstawią lider w branży mikroprocesorów Intel, koncern motoryzacyjny General Motors i producent leków Johnson & Johnson. W środę IBM, a w czwartek Microsoft.
Do godziny 14.32 kontrakty terminowe na Nasdaq 100 spadły o 1,56 procent, do 881,50 punktu. Kontrakty na S&P 500 spadły o 1,19 procent, do 828,50 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))