Analitycy zapowiadają, że ten rok będzie dużo lepszy od poprzedniego dla spółek budowlanych. Pomóc ma prognozowane ożywienie w branży.
Idą lepsze czasy dla sektora budowlanego. Takie przynajmniej pojawiają się sugestie fachowców.
— Silny wzrost produkcji budowlano-montażowej w styczniu (+18,6 proc.) może być dobrym prognostykiem dla branży na ten rok. Wiele spółek powinno skorzystać na inwestycjach infrastrukturalnych. W tym roku budżet państwa przeznaczy na budowę autostrad w Polsce 2,4 mld zł, a kolejne 3,2 mld zł pochodzić będzie z unijnych środków pomocowych. Do tego trzeba dodać, że w tym roku wartość inwestycji bezpośrednich powinna wynieść 6,5 mld USD. Spodziewane ożywienie w budownictwie może oznaczać wzrost atrakcyjności giełdowych przedstawicieli tego sektora — uważa Rafał Salwa, analityk Internetowego Domu Maklerskiego.
Więcej mieszkań
Na poprawie koniunktury powinien skorzystać Budimex. Według analityków BDM PKO BP, w 2005 r. 50 proc. przychodów spółki będą stanowiły kontrakty infrastrukturalne. Ale istnieje niebezpieczeństwo. Kontrakty te współfinansowane są z funduszy unijnych i rozliczane w euro, co naraża warszawskie przedsiębiorstwo na ryzyko kursowe. Jednak z drugiej strony, dzięki temu portfel zamówień grupy na ten rok przekroczył już 2,8 mld zł. Miniony rok Budimex rozpoczął zleceniami na poziomie 1,9 mld zł. W tym roku sprzymierzeńcem największego holdingu budowlanego w kraju, kontrolowanego przez Grupo Ferrovial, ma być dynamiczniejszy rozwój budownictwa mieszkaniowego.
— Spółka chce wykorzystać rosnący popyt na mieszkania i zamierza wybudować ich 1,4 tys. wobec 440 w 2004 r. Przychody z tego segmentu będą stanowić około 10 proc. sprzedaży całej grupy, ale mogą w znaczący sposób wpłynąć na poprawę uzyskiwanych marż —podkreślają analitycy.
Jednak przy ocenie Budimexu pojawiają się także bardziej ostrożne opinie. Analitycy DM BOŚ w lutowym raporcie przestrzegali, że akcje budowlanej spółki są przewartościowane. Jednocześnie autorzy raportu wskazują na niską rentowność holdingu oraz konieczność przeprowadzenia działań restrukturyzacyjnych. Ale najwyraźniej inwestorzy nic sobie nie robią z tych ostrzeżeń, bo w tym roku kurs budowlanej spółki pnie się w górę. Od początku roku jej akcje podrożały o ponad 25 proc.
Będzie dywidenda...
W 2005 r. powody do zadowolenia mogą mieć także akcjonariusze Elektrobudowy. Śląska spółka pokazała, na co ją stać już w 2004 r. Dzięki prawie 70-proc. poprawie wyniku netto może wypłacić dywidendę. Na rynku spekuluje się, że spółka na premie przeznaczy 4 mln zł, co dałoby około 1 zł na akcję. Ten rok ma być jeszcze lepszy. W styczniowym raporcie BDM PKO BP analitycy zaznaczają, że wartość portfela zamówień na 2005 i 2006 r. wynosi około 200 mln zł. Według ich prognoz, Elektrobudowa w tym roku osiągnie przychody na poziomie ponad 290 mln zł, a w 2006 r. — mają przekroczyć 316 mln zł. Rentowność sprzedaży netto powinna kształtować się na poziomie odpowiednio 2,4 i 2,8 proc. Na podkreślenie zasługuje również zakładany wzrost zysku operacyjnego. Jeszcze w zeszłym roku nieznacznie przekroczył 10 mln zł. W tym roku może być lepszy o co najmniej 2 mln zł, a w 2006 r. — o kolejne 2 mln zł.
...i przejęcia
Szansę na dalszy rozwój ma Polimex-Mostostal Siedlce. Już na początku tego roku analitycy wyliczali, że spółka ma portfel zamówień wart 1,7 mld zł, rozłożony na najbliższe trzy lata. Na zwiększenie sprzedaży mogą wpłynąć także planowane akwizycje.
— Spółka prowadzi negocjacje w sprawie zakupu Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych (PRInż), spółki z sektora inżynierii drogowej o rocznych przychodach rzędu 600 mln zł. Do transakcji ma dojść w I lub II kwartale. Dodatkowo Polimex-Mostostal Siedlce planuje objęcie pakietu większościowego akcji cynkowni Inofama. Akwizycja ta wydaje się bardzo interesująca z uwagi na duże marże osiągane na usługach cynkowych — czytamy w styczniowym raporcie BDM PKO BP. Również prognozy publikowane przez analityków wydają się ambitne. W tym roku przychody mają przekroczyć 2 mld zł, a zysk netto 65 mln zł. W 2006 r. osiągnięcia powinny kształtować się na poziomie 2,345 mld zł oraz 75 mln zł. Na pewno na dobre wyniki czekają inwestorzy, bo kurs spółki od początku roku znajduje się pod kreską.
Także poprawy wyników należy spodziewać się po grupie skupionej wokół Mostostalu Warszawa. Specjaliści liczą, że w tym roku przychody skonsolidowane spółki zbliżą się do poziomu 840 mln zł, a w kolejnym przekroczą 900 mln zł. Zyski operacyjne powinny wynieść prawie 40 mln zł. Po słabym zeszłym roku, w Mostostal zaczynają wierzyć inwestorzy finansowi, którzy skupują jego akcje.