Zaplecze skupia się wokół dwóch firm

Marcin Musioł
opublikowano: 30-05-2006, 00:00
Obserwuj w MójPB:

Wśród producentów maszyn i urządzeń dla górnictwa wykształciły się dwie czołowe grupy kapitałowe. Przejmując konkurentów, konsolidują górnicze zaplecze.

Trwające już ponad dwa lata procesy konsolidacyjne na górniczym zapleczu wchodzą w kolejny etap. Wśród producentów urządzeń i maszyn wykształciły się dotąd cztery duże grupy kapitałowe. Pojawienie się kolejnych jest raczej mało prawdopodobne, ponieważ pozostałe nadal samodzielnie działające zakłady nie mają odpowiednio dużego potencjału, aby przejmować inne firmy i tworzyć wokół siebie nowe struktury. W ten sposób na rynku dominować będą dwie obecnie zdecydowanie najmocniejsze grupy utworzone wokół Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych (ZZM) i Fabryki Maszyn Famur oraz słabsze, zbudowane wokół Zakładu Maszyn Górniczych Glinik i Ryfamy. Jednak nie można wykluczyć, że w najbliższym czasie ZZM i Famur podejmą próbę przejęcia pozostałych dwóch konkurentów. Przykład zakupu na początku tego roku przez Famur grupy kapitałowej Pioma — utrzymującej do tego czasu mocną pozycję na rynku — pokazuje, że takie procesy mogą jeszcze wystąpić.

— Spodziewam się, że największe zakłady zaplecza górniczego i główni inicjatorzy procesu konsolidacyjnego — ZZM i Famur — będą przejmować kolejne przedsiębiorstwa. To bez wątpienia pozytywny proces, bowiem obecnie tylko silne i duże podmioty oferujące kompleksową ofertę są w stanie skutecznie konkurować na tym rynku. Ubolewam, że procesy konsolidacyjne nie rozpoczęły się wcześniej, np. w latach 1999-2002. Wtedy międzynarodowa pozycja polskich grup byłaby o wiele silniejsza niż obecnie — uważa Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Przedsiębiorstwa zaplecza górniczego mimo pogarszającej się koniunktury na rynku węgla kamiennego, która wpływa na poziom inwestycji kopalń, notują lepsze wyniki finansowe w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jest to efektem postępującego w polskich kopalniach procesu wymiany starych i wyeksploatowanych maszyn oraz dążenia do zwiększania efektywności wydobycia. Poza tym polskie fabryki zawierają coraz więcej kontraktów zagranicznych. Przykładowo około 45 proc. przychodów z ogólnej sprzedaży Grupy Famur w 2005 r. pochodziło z eksportu. W grupie Glinik było to 35 proc.

Główni gracze

Grupy kapitałowe ZZM oraz Famur to dwa najmocniejsze na górniczym zapleczu podmioty gospodarcze z racji profilu produkowanego sprzętu górniczego — obie specjalizują się w wytwarzaniu tzw. kompleksów ścianowych, w skład których wchodzą m.in. kombajny i przenośniki ścianowe oraz obudowy zmechanizowane.

Grupa ZZM obecnie składa się ze spółki matki, produkującej głównie kombajny ścianowe, oraz zakładów Tagor (obudowy zmechanizowane), Dozut-Komag i Bremasz. Pod koniec ubiegłego roku ZZM nabyły 65 proc. akcji notowanej na giełdzie grupy Kopeks — specjalizującej się w eksporcie maszyn i urządzeń górniczych. Kopeks ma także pakiety kontrolne akcji spółek: Wamag, Kopeks-Famago i Przedsiębiorstwa Budowy Szybów. W ten sposób grupa ZZM należąca do braci Krzysztofa i Leszka Jędrzejowskich składa się obecnie z siedmiu spółek, w tym sześciu zakładów produkcyjnych. Grupa nie ujawnia swoich wyników finansowych.

W skład grupy Famur oprócz produkującej kombajny ścianowe spółki sprawującej nadzór właścicielski nad resztą przedsiębiorstw wchodzą zakłady: Fazos (obudowy zmechanizowane), Nowomag (przenośniki ścianowe). Pod koniec ubiegłego roku Grupa Famur nabyła 94 proc. akcji Fabryki Maszyn Górniczych Pioma od Przedsiębiorstwa Usługowego Utech. W ramach transakcji Grupa Famur przejęła również 100 proc. udziałów w przedsiębiorstwie Pioma Odlewnia.

— Pioma zajmuje się produkcją przenośników taśmowych, kolejek podwieszanych i spągowych, a także urządzeń i konstrukcji wykorzystywanych m.in. w górnictwie odkrywkowym, przemyśle okrętowym, wydobyciu surowców mineralnych, ropy naftowej i gazu ziemnego. Nabywając Piomę, grupa Famur uzupełniła swoją ofertę właśnie o urządzenia transportowe dla górnictwa, a także o maszyny do wydobycia węgla brunatnego i elementy platform wiertniczych. Dodatkowo Famur zajął znaczącą pozycję w sektorze odlewów ze staliwa i żeliwa, których producentem jest przejęta wraz z Piomą spółka Pioma Odlewnia — wyjaśnia Waldemar Łaski, prezes Famuru.

Skonsolidowane przychody grupy Famur w 2005 r. z uwzględnieniem przejętej Piomy wyniosły niemal 650 mln zł. W zakładach łącznie pracuje około 3,5 tys. osób. Grupa nie ujawniła dotąd wyników finansowych z pierwszego kwartału tego roku.

Zarówno ZZM, jak i Famur planują wejście na warszawską giełdę. Zarząd tej drugiej grupy od połowy zeszłego roku publicznie deklaruje chęć wejścia na GPW. Miało to nastąpić w pierwszym kwartale tego roku. Terminy minęły i obecnie wydaje się, że debiut odłożono na później. W tej sytuacji niewykluczone, że ZZM zrealizuje swoje giełdowe plany wcześniej, poprzez włączenie części produkcyjnej zakładów do notowanego już na giełdzie Kopeksu.

Słabsze grupy kapitałowe

Grupa Glinik składa się z pięciu spółek, m.in. Zakładu Maszyn Górniczych produkującego głównie obudowy zmechanizowane, Kuźni oraz fabryki produkującej narzędzia i urządzenia wiertnicze. Dominującym akcjonariuszem jest spółka Inwest-Glinik należąca do kierownictwa i pracowników zakładu. Ma ona 90 proc. akcji Fabryki Maszyn Glinik.

Przychody grupy ze sprzedaży ogółem w pierwszym kwartale tego roku wyniosły około 169 mln zł i są w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego ponaddwukrotnie wyższe. Zatrudnienie na koniec I kwartału 2006 r. w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego wzrosło o 200 osób. Obecnie w zakładach grupy pracuje łącznie ponad 2,2 tys. osób. Eksportuje ona swoje produkty m.in. na rynki Rosji, Czech, Kazachstanu, Ukrainy, Niemiec.

— Jesteśmy zainteresowani pozyskaniem inwestora finansowego. Obecnie prowadzimy wstępne rozmowy z kilkoma funduszami inwestycyjnymi oraz innymi podmiotami w sprawie ich ewentualnego wejścia do grupy — mówi Mieczysław Brudniak, prezes Fabryki Maszyn Glinik.

Rybnicka Fabryka Maszyn Ryfama należy do grupy kapitałowej Gwarant, w skład której wchodzi 11 spółek, m.in. Odlewnia Żeliwa w Zawierciu i Kuźnia. Grupa należy do Rafała Szlązaka. Ryfama specjalizuje się przede wszystkim w produkcji urządzeń transportowych.

— Przychody ze sprzedaż Ryfamy w 2005 r. wyniosły 163 mln zł, w tym za granicę sprzedano maszyny o łącznej wartości około 21 mln zł. W pierwszym kwartale sprzedaż osiągnęła wartość 45 mln zł — to o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Główne kraje, do których trafia nasz sprzęt, to Rosja, Ukraina, Białoruś, Iran, Hiszpania, Niemcy i Czechy. Niemal wszystkie zagraniczne kontrakty realizujemy samodzielnie lub poprzez grupę kapitałową Gwarant — mówi Edward Kusak, prezes Ryfamy.

Pozostała część branży

Na rynku działają też samodzielne przedsiębiorstwa. Należą do nich m.in. Fabryka Taśm Transporterowych Stomil-Wolbrom oraz Dąbrowska Fabryka Maszyn Elektrycznych Damel. Obie fabryki z racji zajmowanej na rynku niemal monopolistycznej pozycji są łakomym kąskiem dla największych grup kapitałowych i być może zostaną przez nie niedługo przejęte.

Kilka przedsiębiorstw górniczego zaplecza wciąż znajduje się pod kontrolą skarbu państwa. Do takich zakładów należą m.in. katowicki Remag oraz Zakłady Mechaniczne Urządzeń Górniczych Dezam.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Musioł

Polecane