Zarządzający docenili małe spółki

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-08-27 00:00

Wakacyjne zakupy TFI i OFE były skromne. Fundusze ujawniły się w akcjonariacie ośmiu firm, a wspólnym mianownikiem większości jest niewielka kapitalizacja

Marazm na GPW i brak impulsów do poprawy koniunktury sprawiły, że wakacje, które i tak tradycyjnie są okresem zmniejszonej aktywności inwestorów, nie zachęcały funduszy do zakupów. Przez ostatnie 2 miesiące OFE i TFI ujawniły się w akcjonariacie zaledwie ośmiu spółek giełdowych. I choć każda z nich jest z innej bajki, to mają wspólny mianownik — niewielką kapitalizację.

Docenieni z niedocenionych

Niedawno analitycy Millennium DM zwracali uwagę, że słaby konflikt na linii Rosja — Ukraina przełoży się na wyniki spółek z wysokim udziałem handlu ze Wschodem. Z drugiej jednak strony ma to być rekompensowane zwiększeniem eksportu do Unii Europejskiej oraz wzrostem sprzedaży krajowej. Jedną z firm, która ma na tym skorzystać, jest Zetkama. Analitycy biura prognozują, że w drugim kwartale Zetkama zwiększy sprzedaż w ujęciu r/r o 3,4 proc., do 77,7 mln zł. Producent armatury przemysłowej i odlewów żeliwnych, z kapitalizacją rynkową nieprzekraczającą 300 mln zł, został przeceniony od początku roku o ponad 22 proc. Atrakcyjną wycenę i optymistyczne prognozy postanowili wykorzystać zarządzający z BZ WBK TFI. W sierpniu zwiększyli zaangażowanie, przekraczając próg 5 proc. na WZA. Jeszcze mniejszy, bo z kapitalizacją nieco przekraczającą 80 mln zł, jest Prochem. Akcje tej inżynieryjnej firmy od dołka z września 2012 r. do szczytu z połowy czerwca 2013 r. wzrosły o prawie 200 proc. Potem dosięgła je korekta. W tym roku spółka potaniała o ponad 20 proc. Noble Funds dokupił akcji i przekroczył próg 5 proc. w akcjonariacie.

— Prochem jest typową spółką inżynieryjno-projektową i powinien odczuć polepszenie sprzedaży i wyników operacyjnych już na wczesnym etapie ożywienia w branży budowlanej. Liczymy, że rosnące inwestycje w przemyśle przełożą się na wzrost portfela zamówień spółki. Firma ma wysoką dźwignię operacyjną, dzięki której wzrost zamówień powinien przełożyć się na istotną poprawę zysków — uważa Andrzej Domański, zarządzający Noble Funds TFI.

Rajd potrwa dłużej

Zarządzający szukali okazji nie tylko wśród przecenionych spółek. Akcje Rainbow Tours od połowy 2012 r. są w trendzie wzrostowym, a tylko w tym roku podrożały o 30 proc. Mimo dynamicznych zwyżek spółka wciąż zbiera pozytywne noty, bo stale poprawia wyniki. W czerwcu jej skonsolidowane obroty wyniosły 120,9 mln zł — to o jedną piątą więcej niż rok temu. W sumie w pierwszym półroczu grupa miała 380 mln zł przychodów (+27 proc. r/r). Na kontynuację rajdu chce się załapać Aviva Investors TFI, które ujawniło się z 6-procentowym pakietem akcji turystycznej spółki. A potencjał jest. Wielkość przedsprzedaży imprez turystycznych z oferty zima 2014/2015 od momentu rozpoczęcia przedsprzedaży do 31 lipca wzrosła o ponad 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Zostanie to ujęte w przychodach spółki w okresie listopad 2014 — marzec 2015 r. Jeszcze większy zarobek przyniosły EGB Investments i GPM Vindexus. Akcje tych spółek podrożały w tym roku o — odpowiednio — 44 i 17 proc. Obie działają w branży windykacyjnej. W akcjonariacie pierwszej pojawił się Quercus TFI, a drugiej AgioFunds TFI.

— Do zakupów skłoniła nas bardzo niska wycena, związana ze słabym nastawieniem do spółki, wynikającym z dotychczasowych relacji z IDMSA, a także perspektywa znacznej poprawy wyników. Za spółką przemawia też prywatna struktura właścicielska i konserwatywny styl zarządzania połączony ze stosunkowo długim doświadczeniem w obsłudze pakietów bankowych. Firma ma zapewnione długoterminowe finansowanie: w 2015 r. zapada 15 z 50 mln zł wartości nominalnej obligacji, a w 2016 r. 30 z 50 mln zł, czyli większość. Dodatkowo Vindexus zaczął płacić dywidendę i chce być spółką dywidendową — tłumaczy Wojciech Juroszek, zarządzający AgioFunds TFI.

Ostatnią spółką, która nie pasuje do wakacyjnej układanki, jest Asseco. Na walory tego blue chipa postawił ING OFE. Z jednej strony emerytalny gigant miał znacznie mniej akcji tej informatycznej firmy niż konkurencyjne fundusze, więc przekroczenie progu 5 proc. mogło być związane ze zmniejszeniem ryzyka odchylenia względem rywali. Z drugiej, OFE od dłuższego czasu budują sobie poduszkę płynnościową, a Asseco to nie tylko duża płynna firma, ale przede wszystkim regularnie płacąca dywidendę.