Zarządzanie po szwedzku

KAMILA WARYŃSKA
opublikowano: 2013-11-26 00:00

Szwedzki styl zarządzania wyróżnia się nie tylko na tle światowych, ale również dużo mu bliższych rynków skandynawskich.

Ta część Skandynawii wypracowała własny model planowania, podejmowania decyzji, reagowania na sytuacje kryzysowe i zarządzania ludźmi.

Będąc częścią szwedzkiej firmy Alumni, która od lat doradza między innym klientom skandynawskim, mieliśmy możliwość wychwycenia pewnych składowych szwedzkiego „DNA” biznesowego. Szwedzi dążą przeważnie do wypracowania długofalowych rozwiązań — przemyślanych i dopracowanych, które zminimalizują prawdopodobieństwo porażki. Jednocześnie mają być one podjęte wspólnie, na zasadzie konsensusu i z poszanowaniem różnicy zdań, nierzadko z uwzględnieniem w równej mierze opinii osób na wszystkich szczeblach organizacji. Dążenie do tego konsensusu, antycypowania zagrożeń i wypracowania decyzji może powodować, że proces ten angażuje więcej osób niż w innych firmach, a ponadto może go znacząco wydłużać.

Szwedzi cenią sobie zazwyczaj nieformalne budowanie relacji z otoczeniem. Relacja przełożony — podwładny ma u nich raczej charakter mentoringowy, oparty na relatywnie luźnym wytyczaniu ogólnego kierunku, do którego się zmierza. Osoby pracujące wcześniej w modelu amerykańskim mogą być zdziwione mało bezpośrednim sposobem przekazywania informacji zwrotnej czy „wydawaniem poleceń”, które przypominają bardziej sugestie niż jasno określone wytyczne.

Wiele osób pracujących w szwedzkich przedsiębiorstwach może sobie w nich cenić efektywny przepływ informacji związany z tendencją do ograniczania zbędnej biurokracji, a także otwartością na dyskusję z pominięciem oficjalnej drogi służbowej.

Polscy menedżerowie są pracowici i zaangażowani i tym przekonują do siebie Szwedów, którzy cenią taki etos pracy. Z drugiej strony Polacy chętnie akceptują dużą transparentność w komunikacji szwedzkiej i rozwój biznesu oparty bardziej na dialogu niż na konfrontacji. Komfort pracy podnosi też fakt, że Szwedzi stronią od korporacyjnej polityki — budowania aliansów i rozgrywek międzywydziałowych, a zamiast tego wolą koncentrować się na realizacji zadań. Rozbrajać może za to ich płynne przechodzenie z gruntu biznesowego na towarzyski — Szwed równie swobodnie będzie się czuł na naradzie zarządu, jak i skacząc do lodowatego jeziora na wyjeździe integracyjnym ze współpracownikami.

Szwedzi cenią sobie zazwyczaj nieformalne budowanie relacji z otoczeniem. Relacja przełożony — podwładny ma u nich raczej charakter mentoringowy, oparty na relatywnie luźnym wytyczaniu ogólnego kierunku, do którego się zmierza.

KAMILA WARYŃSKA

konsultant, Harvey Nash Alumni